(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Hanna Krall (1/2) - cytaty

Strona:

12

Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1754
(...) wtedy, dopiero wtedy uprzytamniasz sobie, jaka to jest proporcja: jeden do czterystu tysięcy.
1 : 400 000
Po prostu śmieszne.
Ale każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1753
— Jakie niebo? Jaki Bóg?! Ty nie widzisz, co się dzieje? Ty nie widzisz, że Boga już dawno tu nie ma? A jeżeli nawet jest — staruszek zniżył głos — to on jest po ICH stronie.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1752
Porządek historyczny okazuje się tylko porządkiem umierania.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1751
Oczywiście, każde życie kończy się i tak tym samym, ale chodzi o odroczenie wyroku, o osiem, dziesięć, piętnaście lat. To wcale nie jest mało. Kiedy córka Tenenbaumowej przeżyła dzięki numerkowi trzy miesiące, uważałem, że to dużo, bo przez te trzy miesiące zdążyła się dowiedzieć, czym jest miłość. A dziewczynki, które leczyliśmy na stenozy i na zastawki, zdążyły dorosnąć i kochać się, i urodzić dzieci, więc o ileż więcej zdążyły niż córka Tenenbaumowej.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1750
Pan Bóg już chce zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując Jego chwilową nieuwagę. Niech się pali choć trochę dłużej, niż On by sobie życzył.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1749
A kiedy nic już nie mogę zrobić, pozostaje mi jedno: zapewnić im komfortową śmierć. Żeby nie wiedzieli, nie cierpieli, nie bali się. Żeby się nie poniżali.
Trzeba dać im taki sposób umierania, żeby nie zamienili się w TAMTYCH. W tych z trzeciego piętra Umschlagplatzu.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1748
Mikołaj chorował i umarł.
Umarł, rozumiesz? Zwyczajnie, w szpitalu, na łóżku! Pierwszy ze znanych mi ludzi umarł, a nie został zabity.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1747
(...) skończyła się wojna. (...) Gnało mnie z miasta do miasta i z kraju do kraju, ale jak przyjeżdżałem, to okazywało się, że nikt nie czeka i nie ma już komu pomóc w ogóle nie ma nic do zrobienia, więc wróciłem.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1746
No i w takich właśnie, i w wielu innych jeszcze miejscach mógłby Wajda kręcić swój film, ale Edelman oświadcza, że nie będzie mówił niczego do kamery, bo mógł to wszystko opowiedzieć jeden raz.
I już opowiedział.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1745
Kiedy zboczyć w głąb cmentarza — plątanina gałęzi, zwalone kolumny, zarośnięte groby, tablice — tysiąc osiemset... tysiąc dziewięćset trzydzieści... obywatel Pragi... doktor praw... nieutulona w żalu... — ślady świata, który widocznie istniał kiedyś naprawdę.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1744
(...) stoi pomnik. Wyprostowany mężczyzna z karabinem w jednej i granatem w drugiej wzniesionej ręce, u pasa ma ładownicę, u boku torbę z mapami, a przez pierś rzemień. Żaden z nich nigdy tak nie wyglądał, nie mieli karabinów, ładownic ani map, poza tym byli czarni i brudni, ale na pomniku jest tak, jak pewnie być powinno. Na pomniku jest jasno i pięknie.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1743
Wyjście z kanałów zorganizował Kazik. Miał wtedy dziewiętnaście lat i to, co zrobił, było naprawdę nadzwyczajne, tyle że teraz dzwoni czasami z miasta odległego o trzy tysiące kilometrów i mówi, że jest wszystkiemu winien, bo nie zmusił Krzaczka do czekania. Na co Edelman odpowiada, że nic podobnego, że Kazik zachował się wspaniale i że odpowiada tylko on sam, bo to on kazał tamtym odejść spod włazu. Z kolei Kazik — wszystko z tego odległego o trzy tysiące kilometrów miasta — mówi: „Daj spokój, przecież winni są Niemcy.” I dodaje: „Co to jest, że od tamtej pory nikt nie pyta mnie nigdy o tych, którzy przeżyli. Zawsze pytają tylko o zmarłych.”
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1742
Zauważyłaś, jak często powtarza się w opowiadaniach o getcie ten motyw: szansy wyjścia i decyzji zostania? Korczak, Gepner, wy... Może dlatego, że dokonanie wyboru między życiem a śmiercią jest ostatnią szansą zachowania godności...
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1741
— Więc co się stało z córką Tenenbaumowej?
— Nic. Też zginęła. Ale miała przedtem parę dobrych miesięcy: kochała się z pewnym chłopakiem, przy nim była zawsze pogodna, uśmiechnięta. Miała kilka naprawdę dobrych miesięcy.
— Wszystkie historie o ludziach, które opowiadasz — prawie wszystkie — kończą się śmiercią.
— Tak? Bo to są tamte historie. Te, które ci opowiadam o pacjentach, kończą się przecież życiem.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1740
Każdy musiał wtedy mieć kogoś, wokół kogo kręciło się jego życie, dla kogo mógł działać. Bierność oznaczała pewną śmierć. Działanie było jedyną szansą przetrwania. Trzeba było coś robić, gdzieś iść. Ta krzątanina nie miała żadnego znaczenia, bo i tak wszyscy ginęli, ale człowiek nie czekał na swoją kolej bezczynnie. (...)
Otóż być z kimś to była w getcie jedyna możliwość życia. (...)
Podczas ostatniej likwidacyjnej akcji biegli do gminy, szukając jakiegoś rabina czy kogokolwiek, kto im dał ślub, i szli na Umschlagplatz już jako małżeństwo.
Siostrzenica Tosi poszła ze swoim chłopakiem na Pawią — pod pierwszym mieszkał jakiś rabin, dał im ślub i prosto z tego ślubu zgarnęli ją Ukraińcy, a jeden przystawił jej lufę do brzucha. To on, jej mąż, odsunął lufę i zasłonił jej brzuch swoją ręką. Ona zresztą i tak poszła na Umschlagplatz, a on z urwaną dłonią uciekł na aryjską stronę i zginął potem w powstaniu warszawskim. O to właśnie chodziło: żeby był ktoś, kto gotów jest zasłonić twój brzuch własną ręką, jeśli zajdzie potrzeba.
--- 2008-10-03 ---
Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (książka) • #1739
Słuchaj — przestań mi już zadawać te bezsensowne pytania. „Dlaczego zostałeś,” „dlaczego zostałeś”.
--- 2008-10-03 ---
Strona:

12

« hm. Wacław Wierzewski  •  Melanie McFadyean »