(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Horace McCoy - cytaty

Horace McCoy „Czyż nie dobija się koni?” (książka) • #1889
Cały ten film to parszywy interes. Trzeba poznawać ludzi, których się nie ma ochoty poznawać, i trzeba być miłą dla ludzi, których się nie cierpi.
--- 2008-10-28 ---
Horace McCoy „Czyż nie dobija się koni?” (książka) • #1888
— Czy panie mają dzieci? — spytała Gloria, kiedy drzwi się za nimi zamknęły.
— Obie mamy dorosłe córki — odrzekła pani Higby.
— A wiedzą panie, gdzie one są dziś wieczór i co robią?
Żadna z kobiet nie odezwała się słowem.
— Może ja to paniom w przybliżeniu opiszę — powiedziała Gloria. — Kiedy wy dwie, szlachetne osoby, spełniacie obowiązek wobec nieznanych wam ludzi, wasze córki spędzają zapewne czas w mieszkaniach jakichś facetów, rozebrane i podpite.
Pani Higby i pani Witcher w tej samej chwili odebrało mowę.
— Tak się zazwyczaj dzieje z córkami reformatorek — mówiła Gloria. — Prędzej czy później każda się z kimś prześpi, a na ogół nie wie nawet tyle, żeby jej ten facet nie zrobił bachora. Wyganiacie je z domu tymi swoimi cholernymi kazaniami o czystości i skromności, a za bardzo jesteście zajęte wtykaniem nosa w cudze sprawy, żeby je uświadomić...
--- 2008-10-28 ---
« Menahem Golan  •  Jean-Jacques Annaud »