(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Richard Dawkins (1/4) - cytaty

Strona:

1234

Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2879
Tak więc nie będę tu zajmował się jakimikolwiek szczególnymi kwalifikacjami Jahwe, Jezusa, Allaha, ani żadnego innego konkretnego boga, choćby Baala, Zeusa czy Wotana. Sformułuję Hipotezę Boga znacznie ostrożniej: istnieje nadludzka, nadnaturalna inteligencja, która w zamierzony sposób zaprojektowała i stworzyła Wszechświat i wszystko, co w nim istnieje, w tym również nas. Celem mojej książki jest obrona przeciwstawnej opinii: jakakolwiek twórcza inteligencja, wystarczająco złożona, by cokolwiek zaprojektować, może powstać wyłącznie jako produkt końcowy rozbudowanego procesu stopniowej ewolucji.
Twórcze inteligencje, jako efekty ewolucji, w sposób oczywisty i konieczny mogą pojawić się we Wszechświecie dość późno, a zatem nie mogą być odpowiedzialne za jego zaprojektowanie. Bóg, w znaczeniu zdefiniowanym powyżej, jest urojeniem.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2878
Pomyślmy zresztą. Na jednej planecie (całkiem możliwe, że na jedynej planecie we Wszechświecie) cząsteczki, z których normalnie nie powstałoby nic bardziej złożonego niż kawałek skały, zdołały jakoś „zebrać się” i wytworzyć coś, co jakkolwiek wielkość ma nadal zbliżoną do kamienia, jest bytem tak niewyobrażalnie złożonym, że potrafi biegać, skakać, pływać, latać, widzieć i słyszeć, a nawet chwytać i zjadać inne równie ożywione kawałki złożoności. Ba - potrafi się nawet w nich zakochać!
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2877
Spróbujcie wyobrazić sobie promień światła wąski niczym wiązka laserowa, pełznący wzdłuż gigantycznej osi czasu. Wszystko przed i za nim ginie w ciemnościach martwej przeszłości lub w mrocznych głębiach nieznanej jeszcze przyszłości. My, niewyobrażalni szczęśliwcy, znaleźliśmy się w jego zasięgu. Choć nasza egzystencja w tym miejscu potrwać może zaledwie okamgnienie, nie wolno nam stracić ani sekundy, nie wolno skarżyć się na monotonię bytu, na jałowość istnienia czy (jak małe dziecko) na nudę - to przecież byłaby potworna zniewaga dla trylionów nieszczęsnych istot, które nigdy takiej szansy jak my, szansy życia, nie otrzymały. Już wielu ateistów powiedziało to przede mną (i lepiej ode mnie) - wiedza o tym, iż mamy do przeżycia tylko jedno życie, powinna czynić je tym cenniejszym. Ateizm w tym ujęciu to afirmacja życia i podziw dla jego wspaniałości, nie ma w nim miejsca na łudzenie się, myślenie życzeniowe i płaczliwe rozczulanie się nad sobą. To nie życie jest nam coś winne, to my jesteśmy jego dłużnikami.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2876
Kiedy umiera w bólu twój domowy zwierzak, zostaniesz uznany (i słusznie) za sadystę bez serca, jeśli nie zabierzesz go do weterynarza i nie poprosisz o podanie środka, po którym cierpiące zwierzę zaśnie i nigdy już się nie obudzi. Jeśli jednak twój lekarz wyświadczy analogiczną medyczną przysługę tobie, gdy to ty zwijasz się z bólu i czekasz tylko na śmierć, ryzykuje oskarżenie o morderstwo.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2875
Jako naukowiec odczuwam wrogość wobec wszystkich religijnych fundamentalizmów, gdyż deprawują one naukę. Religijny fundamentalizm uczy nas nie zmieniać zdania i nie pragnąć nawet dostępnej wiedzy, niezależnie od tego, jak mogłaby być ekscytująca; podważa naukę i osłabia intelekt.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2874
Fundamentaliści wiedzą, że mają rację, ponieważ poznali prawdę ze świętej księgi i z góry mogą mieć pewność, że prawdy tej nie sposób zakwestionować. Prawda świętej księgi jest aksjomatem, a nie ostatecznym rezultatem procesu rozumowania. Księga jest święta, a jeśli fakty jej przeczą, trzeba pozbyć się faktów, nie księgi.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2873
Tak przy okazji - czyż to nie przejaw krańcowego egocentryzmu, wierzyć, że zdarzenia tej skali, co trzęsienia ziemi, skali, w której Bóg (lub płyty tektoniczne) może operować, koniecznie muszą mieć związek z człowiekiem. Czemuż to jakakolwiek boska istota, która na swej głowie ma całe stworzenie i wieczność w dodatku, miałaby się przejmować jakimiś nędznymi grzeszkami? Dlaczego wciąż nasze ludzkie słabostki uznajemy za znaczące w kosmicznej skali?
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2872
Pożądanie jest pożądaniem i siła, z jaką działa na ludzkie umysły, jest niezależna od darwinowskich czynników, które je ukształtowały. To potężny popęd zupełnie autonomiczny wobec kreujących go głębokich mechanizmów.
Moim zdaniem to samo powiedzieć można o popędach, które pchają nas do czynienia dobra - do altruizmu, empatii, szczodrości, współczucia. Nasi odlegli przodkowie mieli powody (i sposobność) by zachowywać się altruistycznie tylko wobec krewnych i ludzi, którzy mogli im się odwzajemnić. Dziś to ograniczenie już nie istnieje, ale zdroworozsądkowa reguła pozostała. Te motywy działają podobnie jak pożądanie. Bo w sumie - dlaczego nie?! Przecież nie bardziej pomagamy sobie, czując współczucie dla jakiegoś rozpaczającego nieszczęśnika (który nie jest spokrewniony, ani nie ma żadnych szans zrewanżować się), niż czując pożądanie wobec jakiegoś osobnika płci przeciwnej (który może być bezpłodny albo z innych względów niezdolny do rozmnażania). Oba te zachowania można uznać za pomyłki - wspaniałe błogosławione darwinowskie pomyłki.
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Bóg urojony” (książka) • #2871
Otwarte pozostaje też pytanie, dlaczego mamy tak łatwo zgodzić się z tezą, że jedyne, czym możemy sprawić przyjemność Panu Bogu, to uwierzyć w niego? Cóż takiego szczególnego jest w samym wierzeniu? Czy nie jest równie prawdopodobne, że Bóg wynagradza dobroć, szczodrość albo pokorę? A może szczerość? Co zaś, jeżeli Bóg jest naukowcem, który za najwyższą cnotę ma rzetelne poszukiwanie prawdy? (...) Bertranda Russella spytano kiedyś, co zrobi, gdy po śmierci stanie przed obliczem Pana, jak wytłumaczy, dlaczego w niego nie wierzył. „Zbyt mało dowodów, Boże. Zbyt mało dowodów!” brzmiała (nieśmiertelna, jak zawsze dodaję) odpowiedź Russella. Czy Bóg nie powinien bardziej szanować Russella za jego odważny sceptycyzm (by nie wspomnieć o równie odważnym pacyfizmie, który zaprowadził Russella do więzienia w latach pierwszej wojny światowej), niż Pascala za jego tchórzliwe asekuranctwo?
--- 2012-05-10 ---
Richard Dawkins „Rozplatanie tęczy” (książka) • #2808
Umrzemy, i to czyni z nas szczęściarzy. Większość ludzi nigdy nie umrze, ponieważ nigdy się nie narodzi. Ludzi, którzy potencjalnie mogliby teraz być na moim miejscu, ale w rzeczywistości nigdy nie przyjdą na ten świat, jest zapewne więcej niż ziaren piasku na pustyni. Wśród owych nienarodzonych duchów są z pewnością poeci więksi od Keatsa i uczeni więksi od Newtona. Wiemy to, ponieważ liczba możliwych sekwencji ludzkiego DNA znacznie przewyższa liczbę ludzi rzeczywiście żyjących. Świat jest niesprawiedliwy, ale cóż, to właśnie myśmy się na nim znaleźli, ty i ja, całkiem zwyczajnie.
--- 2012-04-05 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2495
Wiara nie potrafi przenosić gór (choć pokoleniom dzieci z powagą wmawia się coś przeciwnego, sprawiając, iż zaczynają w to wierzyć). Zdolna jest jednak doprowadzić ludzi do skrajnie niebezpiecznego szaleństwa, co według mnie kwalifikuje ją do miana swego rodzaju choroby umysłowej. Wiara niezależnie od jej przedmiotu może stać się tak silna, że w skrajnych przypadkach ludzie gotowi są w jej imię zabijać i ginąć, nie domagając się żadnych dodatkowych uzasadnień. Keith Henson ukuł określenie „memoidzi” dla opisania „ofiar do tego stopnia owładniętych memem, że ich własne przetrwanie staje się mało znaczące. W wieczornych wiadomościach z Belfastu czy Bejrutu widzi się wielu takich ludzi”. Wiara zdolna jest uodpornić ludzi na wszelkie błaganie o litość, zabić w nich umiejętność wybaczania i przejawiania ludzkich uczuć. Jeśli szczerze ufają, że śmierć męczeńska zaprowadzi ich prosto do nieba, wiara uodporni ich nawet na strach. Cóż za potężna broń! Wiara zasługuje na osobny rozdział w annałach technologii wojennej, na równych prawach z łukiem, bojowym rumakiem, czołgiem i bombą wodorową.
--- 2009-08-09 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2494
Czas jest pewną wartością ekonomiczną: im więcej czasu poświęcono jednemu aspektowi życia, tym mniej można go przeznaczyć na inne.
--- 2009-08-09 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2493
Sygnał to sposób, za pomocą którego jedno zwierzę może posłużyć się mięśniami drugiego.
--- 2009-08-09 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2492
Pojedynczy organizm, zjawisko tak nam bliskie na naszej planecie, wcale nie musiał zaistnieć. Jedyną kategorią bytu, która musi zaistnieć, by powstało życie w dowolnym miejscu wszechświata, jest nieśmiertelny replikator.
--- 2009-08-09 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2491
Lecz w świecie rozszerzonego fenotypu nie należy pytać, jaką korzyść przynosi genom dane zachowanie, ale: czyim genom tę korzyść przynosi.
--- 2009-08-09 ---
Richard Dawkins „Samolubny gen” (książka) • #2490
Być może, wszyscy jesteśmy rezultatem pradawnych fuzji pasożytów.
--- 2009-08-09 ---
Strona:

1234

« Anthony de Mello  •  Karen Barna »