(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Carol Tavris (1/4) - cytaty

Strona:

1234

Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2357
Kiedy styl sporów między partnerami przeradza się we wzajemne zawstydzanie i obwinianie, zmienia się sam cel ich kłótni. Nie chodzi już o rozwiązanie problemu, ani nawet o nakłonienie drugiej osoby do zmiany zachowania. Jedynym celem staje się zranienie partnera, obrażenie go, uzyskanie nad nim przewagi. To dlatego zawstydzanie prowadzi do zaciekłych, wielokrotnie ponawianych prób usprawiedliwienia własnego postępowania, do odmowy pójścia na kompromis i do najbardziej destrukcyjnej spośród emocji, jakie mogą się pojawić w związku intymnym — do pogardy. W swym przełomowym badaniu, które polegało na rocznej obserwacji ponad siedmiuset par, psycholog John Gottman ustalił, że pogarda — krytyka zaprawiona sarkazmem, wyzwiskami i drwinami — jest jedną z najpewniejszych oznak tego, że związek dwojga ludzi jest na najlepszej drodze do rozpadu. Gottman podaje przykład:
Fred: Czy odebrałaś moje ubrania z pralni?
Ingrid: (kpiącym tonem) „Czy odebrałaś moje ubrania z pralni?”. Sam sobie odbierz swoje cholerne pranie. Kim ja jestem, twoją służącą?
Fred: Gdybyś była służącą, przynajmniej umiałabyś sprzątać.
Takie przesycone pogardą wymiany zdań są destrukcyjne, ponieważ niszczą właśnie to, co ma chronić samousprawiedliwianie — nasze poczucie własnej wartości i bycia kochanym oraz przekonanie, że jesteśmy osobami dobrymi i szanowanymi. Okazując partnerowi pogardę, mówimy mu: „Nie cenię tego, kim jesteś”. Według nas pogarda jest zapowiedzią rozwodu nie dlatego, że wzbudza w partnerach chęć rozstania, ale dlatego, że odzwierciedla ich poczucie separacji psychicznej. Pogarda pojawia się po wielu latach sprzeczek i kłótni, które prowadzą do kolejnych bezskutecznych prób nakłonienia drugiej osoby do zmiany zachowania. Pogarda oznacza, że partner poddaje się, mówiąc sobie w duchu: „Nie ma sensu czepiać się nadziei, że się kiedykolwiek zmienisz. W końcu jesteś taka sama jak twoja matka”. Gniew jest oznaką nadziei na rozwiązanie problemu. Kiedy się wypala, pozostawia po sobie popioły urazy i pogardy. Pogarda zaś jest służebnicą beznadziei.
--- 2011-04-29 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2387
Błędy stanowią nieodłączny element baseballu, a także medycyny, biznesu, nauki, prawa, miłości i życia w ogóle. W ostatecznym rozrachunku ocena charakteru całego narodu oraz szlachetności jednostki nie zależy od tego, czy ów naród lub osoba działają bezbłędnie, lecz od tego, co robią po popełnieniu błędu.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2386
Z naszej opowieści wypływa morał, który łatwiej wypowiedzieć niż wprowadzić w czyn. Kiedy coś Ci nie wychodzi, spróbuj powiedzieć: „Popełniłem błąd. Muszę zrozumieć, co poszło nie tak, jak powinno. Nie chcę powtórzyć tego samego błędu”. Wyniki badań Dweck dodają otuchy, ponieważ świadczą o tym, że w każdym wieku możemy się nauczyć spostrzegać swoje błędy nie jako osobiste klęski, które trzeba usprawiedliwić lub zakwestionować, lecz jako nieodłączny aspekt życia, który pomaga nam się rozwijać i dorastać.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2385
Bez wątpienia jest bardzo ważne, aby dzieci nauczyły się odnosić sukcesy, ale jest równie istotne, aby nauczyły się nie lękać niepowodzeń. Kiedy dzieci lub dorośli boją się porażki, obawiają się ryzyka. Czują, że nie mogą sobie pozwolić na pomyłkę.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2384
Popełnianie błędów odgrywa doniosłą rolę w edukacji młodych naukowców i artystów, którzy muszą mieć swobodę eksperymentowania, sprawdzania pomysłów metodą prób i błędów, podejmowania ryzyka.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2383
To naturalne, że w trakcie nauki popełniamy błędy — właśnie w ten sposób przyswajamy sobie wiedzę i doskonalimy swoje umiejętności. To wcale nie znaczy, że jesteśmy głupi.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2382
Skojarzenie między błędami a głupotą jest tak głęboko zakorzenione w kulturze amerykańskiej, że odkrycie, iż nie wszystkie kultury podzielają naszą „błędofobię”, może się nam wydawać szokujące.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2381
Oto inna wersja trzeciej drogi Peresa — wyartykułować swoje przekonania, oddzielając je od siebie: „Kiedy ja, porządny, inteligentny człowiek, popełniam błąd, pozostaje porządnym, inteligentnym człowiekiem, a mój błąd pozostaje błędem. Teraz muszę się zastanowić, jak mogę naprawić to, co zrobiłem”.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2380
Jedno z niekorzystnych następstw przekonania, iż błędy świadczą o głupocie, polega na tym, że ludzie nie uczą się na własnych błędach. Niepotrzebnie narażają się na kolejne straty.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2379
Ludzie sądzą, że błędy świadczą o głupocie tych, którzy je popełnili. W połączeniu z charakterystyczną dla naszej kultury skłonnością do zapominania o tym, co zdarzyło się dawniej niż miesiąc temu, takie podejście oznacza, że ludzie traktują błędy jak wyjęte z ogniska, gorące ziemniaki — próbują się ich pozbyć tak szybko, jak to tylko możliwe, nawet jeśli muszą je podrzucić komuś innemu.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2378
Od czasu do czasu każdy z nas musi podejmować trudne decyzje. Nie wszystkie nasze wybory będą słuszne i mądre. Niektóre spośród tych decyzji są niezwykle skomplikowane, a my nie jesteśmy w stanie przewidzieć ich następstw. Jeśli zdołamy się oprzeć pokusie usprawiedliwiania swoich działań w sposób sztywny i nacechowany nadmierną pewnością siebie, to pozostawimy wystarczająco dużo miejsca na empatię i świadomość ogromnej złożoności życia — między innymi na zrozumienie, że to, co nam wydawało się słuszne, w oczach innych mogło wyglądać zupełnie inaczej.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2377
Pewność siebie jest cechą pożądaną i użyteczną. Nikt z nas nie chciałby mieć lekarza, który bez przerwy by się wahał i nie był w stanie podjąć decyzji dotyczącej sposobu leczenia, ale wszyscy chcemy, aby nasz lekarz był człowiekiem otwartym i gotowym się uczyć. Podobnie większość nas nie chciałaby zrezygnować z namiętności i przekonań, które nadają naszemu życiu sens i koloryt. Jednak nieugięte pragnienie, żeby zawsze mieć rację, nieuchronnie prowadzi do błędnego przeświadczenia o własnej nieomylności. Kiedy zdecydowanym przekonaniom nie towarzyszy pokora i akceptacja własnej omylności, ludzie mogą z łatwością przekraczać granicę między zdrową pewnością siebie a arogancją.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2376
Zastanówmy się przez moment nad korzyściami, jakie pociąga za sobą umiejętność oddzielania wzbudzających dysonans myśli, (...). Przyjaźnie, które w przeciwnym razie mogłyby się zakończyć w gniewie, nadal trwają; błędy, które mogłyby zostać zbagatelizowane jako nieistotne, są poddane rzetelnej, krytycznej ocenie, a ten, kto je popełnił, musi ponieść za nie odpowiedzialność. Ludzie mogą pozostać szczerze oddani swojemu krajowi, religii, partii politycznej, małżonkowi czy rodzinie, a jednocześnie rozumieją, że sprzeciw wobec działań i decyzji, które wydają im się niewłaściwe, błędne lub niemoralne, nie jest przejawem braku lojalności.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2375
Cała sztuka polega na tym, żeby zidentyfikować dwa sprzeczne przekonania, które wywołują w nas nieprzyjemne napięcie, a następnie znaleźć sposób na konstruktywne usuniecie tej sprzeczności lub — jeśli okaże się to niemożliwe — nauczyć się z nią żyć.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2374
W życiu prywatnym jesteśmy zdani na siebie, a to wymaga samoświadomości. Kiedy zrozumiemy, jak i kiedy pojawia się u nas potrzeba redukcji dysonansu, będziemy w stanie uważnie śledzić ten proces, a w wielu wypadkach — zdusić go w zarodku. (...), będziemy mogli się zatrzymać, zanim ześlizgniemy się zbyt daleko po zboczu piramidy. Przyglądając się własnemu postępowaniu krytycznie i beznamiętnie, tak jakbyśmy obserwowali kogoś innego, mamy szansę przerwać błędne koło „działanie — samousprawiedliwienie — bardziej zaangażowane działanie”. Możemy się nauczyć zostawiać nieco wolnej przestrzeni między swoimi odczuciami a sposobem, w jaki reagujemy — zdobyć się na chwilę refleksji i zastanowić się, czy naprawdę chcemy kupić kajak w środku zimy, niepotrzebnie narażać się na dalsze straty, kurczowo trzymać się przekonania, które nie znajduje potwierdzenia w faktach. Możemy nawet zmienić zdanie, zanim nasze myśli zastygną, tworząc utrwalony, niezmienny wzór.
--- 2009-04-19 ---
Carol Tavris, Elliot Aronson „Błądzą wszyscy (ale nie ja)” (książka) • #2373
Władza bez odpowiedzialności jest przepisem na katastrofę we wszystkich sferach życia.
--- 2009-04-19 ---
Strona:

1234

« Jerzy Gut  •  Elliot Aronson »