(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Maria Szypowska - cytaty

Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2568
Oczywiście, widziałam wówczas nieduży wycinek spraw, na miarę wczesnej młodości, ograniczonej ponadto rygorami konspiracji. Ale pozostała mi z tamtego czasu pamięć tysięcy drobiazgów — nieważnych z punktu widzenia biegu historii, ale tworzących klimat tamtoczesnej codzienności. I pozostała pamięć czegoś bardzo istotnego. Że książka, że piękno obrazu, że kształt odwiecznej budowli, że porywająca melodia krzepią siły jak chleb w godzinę głodu. Że książka, że piękno obrazu, że kształt odwiecznej budowli, że porywająca melodia są w walce o niepodległość bronią jak karabin i granat. I że wróg o tym wiedział — dlatego chciał nas pozbawić naszych książek, pięknych obrazów, kształtu odwiecznych budowli, porywających melodii... [Od Autorki]
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2567
Czy świat potrafi sobie wyobrazić chwile takie jak ta? Uwierzyć w to, co nam robiono? Czy uwierzą ci, co w Warszawie będą mieszkali za dziesiątki lat?...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2566
Rzucamy się z zaciekłością rozpaczy na odsiecz polskim zbiorom sztuki, historii. Choć zdajemy sobie sprawę, że to, co zdołamy ocalić — pewnie będzie jedną kroplą z morza. Ale czasem i kropla pozwala przetrwać...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2565
Jak długo nie klękamy w pokorze przed butą zwycięzcy, tak długo się bronimy. Jak długo jesteśmy ludźmi myślącymi, czującymi — tak długo zwyciężamy...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2564
— Słyszałem kiedyś ze szczekaczki, że Warszawa została zniszczona, bo broniliśmy się w trzydziestym dziewiątym roku. Niektóre sąsiadki uwierzyły, też to powtarzały. A dzisiaj, jak patrzę na ten plan, to sobie myślę, że gdybyśmy się nie bronili, nie walczyli o wszystko, co polskie — to pewnie zniszczyliby nas jeszcze szybciej, jeszcze okrutniej, bez żadnej litości...
— Tak. Zanim padł pierwszy strzał w tej wojnie, oni już nas skazali. Mnie. Ciebie, panie Stanisławie. Tych dwoje dzieci. Nasz Zamek. Nasze państwo. Nasz naród. Skazali na śmierć fizyczną albo na śmierć moralną. Zostawiliby przy życiu tylko tych, co zejdą do roli bezmyślnych, bezwolnych dwunogich bydląt. W założeniach polityki hitlerowskiej jest powiedziane: „Odbierzcie narodowi — narodowi podbitemu — pamiątki przeszłości, a w drugim pokoleniu przestanie być narodem”. Jesteśmy narodem, jak długo istnieją owe pamiątki przeszłości, jak długo mamy je w poszanowaniu...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2563
Tylko niszczenie idzie szybko. Tworzenie idzie wolno, w trudzie, w uwadze...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2562
Stanisław postanawiając sfotografować Zamek wiedział, że podejmuje ryzyko. Ale co innego jest wiedzieć o tym — a co innego być celem strzałów na terenie, z którego jedyne wyjście prowadzi pod lufy karabinów.
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2561
— Kiedy koszmar mija, lepiej zapominać!
— Nie! To nie chodzi o okrutne opowieści, legendy. To ma być przestroga!... W kilka dni po tej rozmowie dowiedziałem się, że gestapo wpadło do lokalu, w którym miał lekcję historii Polski z uczniakami takimi po dwanaście, trzynaście lat. Znaleźli przy nich podręcznik, jakieś notatki. Wzięli go i już nie wrócił. A chłopaków stłukli bykowcami. Jednego tak skatowali, że umarł nie odzyskawszy przytomności. Powiedz, czy świat uwierzy, że w połowie dwudziestego wieku, w sercu Europy, przedstawiciele narodu, który wydał Goethego i Schillera, zabijają starego nauczyciel i dziecko za to tylko, że mówili o dziejach swojej Ojczyzny?!...
--- 2009-10-23 ---
Maria Szypowska „Szklane tarcze” (książka) • #2560
Jesteś przyzwyczajony do walki z bronią w ręku, więc zapominasz, że to tylko część... Może najważniejsza. Ale tylko część...
--- 2009-10-23 ---
« Ernest Hemingway  •  Stefan Konrad »