(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Philip K. Dick (1/2) - cytaty

Strona:

12

Philip K. Dick „Do androids dream of electric sheep?” (książka) • #3119
Love is another name for sex.
--- 2013-02-16 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2818
- W takim razie prawdziwym imieniem religii jest śmierć.
- To jej tajemne imię. Masz rację. Jezus umarł, Asklepios umarł, Maniego zabili jeszcze gorzej niż Jezusa, ale nikogo to nie obchodzi, nikt o tym nawet nie pamięta. Katarów mordowano w południowej Francji dziesiątkami tysięcy. W wojnie trzydziestoletniej zginęły setki tysięcy ludzi, katolików i protestantów, wyrzynali się nawzajem. Prawdziwą nazwą tego jest „śmierć”: nie „Bóg”, nie „Zbawiciel”, nie „miłość”, ale „śmierć”.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2817
Rzecz jasna, nie jest to dobra wiadomość, kiedy ludzie, którzy się z tobą zgadzają, są kompletnymi wariatami.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2816
- Ona go uleczyła. Zdolność uzdrawiania jest absolutnie pewnym znakiem materialnej obecności Mesjasza i ty to wiesz.
- W takim razie Szpital Świętego Jakuba jest najlepszym kościołem w mieście.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2815
Bóg może być dobry i straszny, nie raz taki, a raz taki, ale jednocześnie taki i taki. Dlatego szukamy pośrednika między nim a nami. Kontaktujemy się z nim za pośrednictwem kapłana oraz rozcieńczamy go i zamykamy w sakramentach. Robimy to dla własnego bezpieczeństwa, żeby schwytać go w pułapkę, która go unieszkodliwi.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2814
- Na Sądzie Ostatecznym wyśmieją go tak, jak on wyśmiewa się z nas. Na coś takiego właśnie sobie zasłużył: Wielki Sędzia taki sam jak on.
- Niezły pomysł teologiczny. Człowiek staje przed samym sobą.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2813
Różnica między zdrowiem psychicznym a chorobą jest węższa niż ostrze brzytwy, ostrzejsza niż ząb wilka, trudniej uchwytna niż gazela. Jest bardziej ulotna niż przywidzenie. Może zresztą nie ma jej wcale, może ta różnica jest przywidzeniem.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2812
Fundamentem wszystkich werbalnych fajerwerków Kevina było twierdzenie, że wszechświat składa się z nieszczęść i nienawiści i w końcu każdego załatwi. Myślał o wszechświecie tak, jak większość ludzi myśli o nie zapłaconym rachunku: wiedzą, że prędzej czy później będą musieli zapłacić. Wszechświat wyłaniał z siebie człowieka, pozwalał mu się pomęczyć i wsysał go z powrotem.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2811
Nie wiemy nawet, czym jesteśmy, nie mówiąc o zewnętrznej rzeczywistości, której częścią jesteśmy.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2810
Z drugiej strony podczas pogrzebu Bob schylił się i położył na trumnie Glorii różę. W tym samym czasie Grubas odczołgiwał się do volkswagena. Która reakcja była właściwa? Grubas, który płacze samotnie w zaparkowanym samochodzie, czy były mąż, który pochyla się z różą, nic nie mówi, nic nie okazuje, ale coś robi...
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Valis” (książka) • #2809
Utrata zmysłów bywa czasami najwłaściwszą reakcją na rzeczywistość.
--- 2012-04-10 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #570
Zawsze kiedy się tak błąkał bez celu po ulicach, wśród tłumu obcych ludzi, ogarniało go dziwne uczucie, że tak naprawdę nie wie, kim właściwie jest. Tak jak powiedział tym typom z Lion's Club: kiedy nie miał na sobie kombinezonu, wyglądał jak ćpun, mówił jak ćpun i ludzie wokół z pewnością brali go za ćpuna i odpowiednio reagowali. Inne ćpuny — właśnie: inne, pomyślał — patrzyły na niego, jakby chciały powiedzieć: „Pokój z tobą, bracie”, a normalni odwracali głowy.
Gdybym założył szatę biskupią i mitrę, zadumał się, i pochodził po ulicy, to ludzie zaczęliby mi się kłaniać, padać na kolana i próbowaliby całować w rękę albo nawet w dupę i za chwilę byłbym już biskupem. W pewnym sensie. Co to właściwie jest tożsamość? — zadał sobie pytanie. Gdzie się kończy gra? Nikt tego nie wie.
--- 2011-04-29 ---
Philip K. Dick „Złoty człowiek” (książka) • #2645
Nadrzędna umiejętność przetrwania wcale nie czyni człowieka nadrzędnym. W razie kolejnego potopu na skalę światową przetrwałyby jedynie ryby. Gdyby nastała kolejna era lodowcowa, szansa przeżycia przypadłaby niedźwiedziom polarnym.
--- 2011-03-29 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #582
Zażywanie narkotyków nie jest chorobą, lecz decyzją, podobnie jak decyzją jest wyjście na jezdnię prosto pod nadjeżdżający samochód. Nazwijmy to może nie tyle chorobą, ile błędem w ocenie sytuacji.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #581
Zacząłem brać, gdy miałem paręnaście lat. Nigdy nie robiłem nic innego. Dawałem w żyłę, a potem poszedłem na dziesięć lat do więzienia. Brałem tyle heroiny i Substancji A, że nigdy nic innego nie robiłem ani nie widziałem. Teraz jestem czysty, wyszedłem z więzienia i jestem tutaj. Wiesz, co mnie najbardziej uderza? Kiedy idę ulicą, zauważam najróżniejsze rzeczy. Słyszę szum wody, kiedy wyjeżdżamy do lasu... później zobaczysz nasze placówki, farmy i jeszcze inne. Chodzę po ulicach, po zwykłych ulicach, i widzę małe psy i koty. Nigdy przedtem ich nie zauważałem. Widziałem tylko towar.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #580
Wygląda na to, iż są przekonani, iż pasywne życie jest dobre. Ale przecież nie ma nic takiego jak pasywne życie. To sprzeczność.
--- 2006-11-19 ---
Strona:

12

« Lincoln Child  •  Paulo Coelho »