(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Eric-Emmanuel Schmitt (1/2) - cytaty

Strona:

12

Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2739
Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2738
Te wszystkie bzdury, które mówi się na pogrzebach... „Nie cierpiała...” I co z tego? Ale jednak umarła! A zresztą, gdyby cierpiała, czy my teraz cierpielibyśmy bardziej?
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2737
[Marsz weselny] to taka ironiczna melodyjka poprzedzająca każdą katastrofę.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2736
Jesteśmy niesprawiedliwi wobec naszego ciała: przypominamy sobie o nim dopiero, kiedy dzieje się coś złego, a kiedy je coś boli, mamy mu to za złe.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2735
PANI POMMERAY (...) Ja ją tylko wydałam na świat a potem wychowałam. Jestem jej matką, a więc osobą, która zna ją mniej niż ktokolwiek inny.
RICHARD Jak może pani tak mówić?
PANI POMMERAY Richard, chce pan powiedzieć, że pańscy rodzice pana znają?
RICHARD (rozbawiony) Nie.
PANI POMMERAY To ludzie, którzy mają najdawniejsze wspomnienia związane z pana osobą, w pobliżu których przeżył pan najwięcej czasu, niewątpliwie, ale o których nie może pan twierdzić, że pana znają.
RICHARD Kochają mnie.
PANI POMMERAY Właśnie! Ale kochać to nie to samo co znać.
RICHARD (przyznaje jej rację) Kochać to woleć od innych, przedkładać ponad innych. To uczucie nie ma nic wspólnego z wiedzą, to coś w rodzaju zaślepienia.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2734
Nieważne, czy świat mi się podoba, czy nie, przyjmuję go takim jaki jest, i zakasuję rękawy. Nie sądzę, żeby można było zmieniać ludzi, ani tym bardziej że powinno się to robić. Co więcej: nie ufam politykom, którzy mają taką ambicję — to materiał na dyktatorów. Ani pani, ani ja nie naprawimy ludzkości, pani Nicolescou! Możemy jednak ulepszyć prawo, sprawić, by było mniej obłudne.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Tektonika uczuć” (książka) • #2733
Kobiety mogą zrozumieć tylko to, co jest kobiece w mężczyźnie; mężczyźni tylko to, co jest męskie w kobiecie. Innymi słowy, żadna płeć nigdy nie zrozumie drugiej. Tłumacząc sobie jego zachowanie możesz być pewna, że się mylisz.
--- 2011-06-13 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1653
Mężczyźni bardziej marzą o wolności, niż z niej korzystają, trzymają ją zazdrośnie na półce, zamiast jej używać. A ona usycha, kurczy się i umiera na długo przed nimi. Bo wolność wtedy tylko istnieje, kiedy się z niej korzysta.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1652
GILLES Mężczyźni to tchórze, nie chcą widzieć problemów, chcą wierzyć, że wszystko jest dobrze. Kobiety nie odwracają głowy. (...) Kobiety stawiają czoło problemom, ale najczęściej myślą, że to one same stanowią problem, że spadek napięcia w związku wiąże się ze spadkiem ich atrakcyjności, czują się odpowiedzialne, winne, sprowadzają wszystko do siebie.
LISA Mężczyźni grzeszą egoizmem, kobiety egocentryzmem.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1651
LISA Niełatwo jest mieć zaufanie.
GILLES „Mieć” zaufanie. Nigdy się nie „ma” zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. „Darzy się” zaufaniem.
LISA Właśnie z tym mam kłopoty.
GILLES Bo stawiasz się w pozycji widza, sędziego. Oczekujesz czegoś od miłości.
LISA Tak.
GILLES Tymczasem to ona czegoś od ciebie oczekuje. Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1650
GILLES Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody. Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk. Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie, i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od nowa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak to jest przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.
LISA Nie, nie, tego nie chcę.
GILLES Kochać długo, kochać zawsze to wbrew naturze.
LISA Nie.
GILLES Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa, odpoczywać, unosząc się na zmiennych falach zwątpienia, znużenia, spokoju, ale nigdy nie zbaczać z kursu.
LISA Nigdy się nie zniechęcasz?
GILLES Owszem.
LISA I co wtedy?
GILLES Patrzę na ciebie i myślę: czy mimo moich wątpliwości, podejrzeń, niepokoju, znużenia, chciałbym ją stracić? I zaraz nadchodzi odpowiedź. Zawsze ta sama. A z nią odwaga. Kochać to coś irracjonalnego, to niedzisiejsza fantazja, coś, czego nie da się wytłumaczyć, coś, co nie jest praktyczne, coś, co samo w sobie jest swoim jedynym usprawiedliwieniem.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1649
Każdy związek jest domem, do którego klucze znajdują się w rękach mieszkańców. Jeśli zamknie się ich od zewnątrz, dom stanie się więzieniem, a oni więźniami.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1648
Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1647
Utrzymywać związek to kierować miłością własną, nie miłością do partnera.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1646
GILLES (podekscytowany) Czemu kobieta nigdy nie przejawia inicjatywy?
LISA Bo jest wystarczająco sprytna, aby wpoić w mężczyznę przeświadczenie, że to on ma ochotę.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1645
Oto czym jest małżeństwo: stowarzyszeniem zabójców, którzy napadają na innych, zanim rzucą się wzajem na siebie, długą wędrówką do śmierci, gdzie po drodze ściele się trup. Para młodych to para, gdzie partnerzy usiłują się wzajemnie wyeliminować. Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą.
--- 2008-05-24 ---
Strona:

12

« Małgorzata Sikorska-Miszczuk  •  Stefan Fjeldmark »