(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Cytat #908

Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #908
— Nie przejmuj się. Mam zamiar zrobić skrobankę. Nie chcę tego bachora! Popsuje mi młodość. Nie mogłabym przez niego nigdzie się ruszyć. Nie mówiąc już o reakcji rodziny. A poza tym taki dzieciak cholernie dużo kosztuje!
— Och! Błagam cię, zachowaj go! Z miłości! Z miłości do samej siebie! Z miłości do mnie! Zanim to zrobisz z miłości do niego. A wkrótce z miłości do tego, od którego go otrzymałaś.
— Do Marka?
— Do Boga, który w tej właśnie chwili daje mu żyć! I który tobie, Sylwio, pozwala dawać życie. Nawet, jeśli nie przyszedł tak, jak Bóg tego pragnie, nie odrzucaj go: od Niego go otrzymujesz!
— Ale ja nie chcę tego bachora!
— Ale to dziecko, ono chce ciebie!
— Nie kocham go!
— Ty jeszcze nie... ale ono... jego serce już bije dla ciebie, i to do szaleństwa!
— Nie jest mi potrzebny!
— Ty jemu jesteś niezbędna!
— Mam to gdzieś!
— Wszystko co dotyczy ciebie już go obchodzi.
— Ale to tylko embrion!
— Już ktoś. Nie ma drugiego takiego jak on!
— To zupełne nic!
— Już słyszy, odczuwa, myśli i kocha — po prostu żyje! Jak ty i ja! Zwróć się do niego „ty”, zamiast go zabijać. Zwróć się do niego jak do takiego jak ty stworzenia, bo poza tobą nie ma schronienia. Powiedz mu: „Do ciebie należy królowanie”, a wtedy twój zamęt ustanie.
— ...
— Jest częścią ciebie. Nie możesz już być bez niego ani on bez ciebie: to byłaby amputacja!
— Nie! banalne wyrwanie zęba!
— Bolesne włamanie do serca.
— Włamanie?
— Nie pozwól, by zadano gwałt twemu sercu! Zadać gwałt twemu sercu, to złamać Serce Boga.
— Co to obchodzi Boga!
— Twój mały już Go poznał. Już liczy na Niego, tak bardzo, jak sam się liczy dla Niego.
— Wpierw spowodowałaś spięcie miłości, nie wyłączaj teraz prądu życia...
--- 2007-05-14 ---

« cytat #907   •   cytat #909 »