(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (103/196)

<< < 103 > >>
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1522
Więc kochaniutki lepiej uważaj, bo w naszym książkowym interesie nie należy ufać nawet spisowi treści.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1521
Kobiety obdarzone są niezawodnym instynktem, dzięki któremu natychmiast wiedzą, kiedy dany mężczyzna traci dla nich głowę.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1520
Czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1519
Trwał u boku swych przyjaciół, bo sądził, że taki jest jego obowiązek. Zabiła go lojalność wobec ludzi, którzy, gdy nadeszła ich godzina, zdradzili go. Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1518
Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go strzec.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1517
Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później — i nieważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć — wrócimy.
--- 2008-03-24 ---
Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” (książka) • #1516
Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisała, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. Za każdym razem, gdy książka trafia w kolejne ręce, za każdym razem, gdy ktoś wodzi po jej stronach wzrokiem, z każdym nowym czytelnikiem jej duch odradza się i staje się coraz silniejszy.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1515
— I ja też lubię — odpowiedział Krzyś. — Ale co lubię robić najbardziej — to Nic.
— A jak to się robi? — spytał Puchatek po dłuższym namyśle.
— Więc to jest tak: kiedy się idzie, żeby to robić, a właśnie akurat pytają mnie: „Co będziesz teraz robił, Krzysiu?”, odpowiadam „Ach, nic...”, i wtedy idę, i to właśnie robię.
— Aha, rozumiem — powiedział Puchatek.
— To właśnie takie nic, co teraz robimy.
— Aha, rozumiem — powiedział Puchatek.
— To znaczy, po prostu chodzić sobie i przysłuchiwać się wszystkiemu, co można usłyszeć, i o nic się nie martwić.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1514
Ale to wcale nie jest łatwe — rzekł Puchatek do siebie, patrząc na to, co kiedyś było domem Sowy. — Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby cię znaleźć.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1513
— O, Królik jest mądry — powiedział Puchatek w zamyśleniu.
— Tak — przyznał Prosiaczek — Królik jest mądry.
— I ma Rozum — rzekł Puchatek.
— Tak — zgodził się Prosiaczek — Królik ma Rozum.
Nastąpiło długie milczenie.
— I myślę — ciągnął Puchatek — ze on właśnie dlatego nigdy nic nie rozumie.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1512
Prosiaczek był zdania, że po to, aby chodzić do rozmaitych osób, trzeba znaleźć jakiś Powód (...).
— Będziemy chodzić z tego powodu, że dziś jest Czwartek — powiedział [Puchatek]. — Będziemy chodzić i życzyć każdemu Bardzo Szczęśliwego Czwartku. Chodźmy, Prosiaczku.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1511
Po dwudziestu minutach czekania Puchatek wstał i powiedział:
— Zdaje mi się, Prosiaczku, że chyba pójdziemy do domu.
— Ależ, Puchatku — zawołał Prosiaczek mocno wzburzony — przecież ty nie znasz drogi!
— Nie znam — rzekł Puchatek — ale mam w spiżarni dwanaście garnczków, które wołają mnie już od godziny. Nie słyszałem ich dobrze przedtem, bo Królik ciągle mówił i mówił. Ale teraz, kiedy nic nie mówi, tylko mówią moje garnczki, zdaje mi się, Prosiaczku, że będę wiedział, skąd idzie ich głos. Chodźmy.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1510
Prosiaczek, idący w tyle za Puchatkiem, wspiął się na paluszki i szepnął:
— Puchatku!
— Co, Prosiaczku!
— Nic — rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę — chciałem się tylko upewnić, że jesteś.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1509
Puchatek spojrzał na swe obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy się już ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1508
— Ale dzisiaj zostań w domu, kochanie. Pójdziesz innego dnia.
— Jutro? — spytało Maleństwo pełne nadziei.
— Zobaczymy — odparła Mama-Kangurzyca.
— Ty zawsze tylko zobaczasz i zobaczasz, a potem nigdy z tego nic nie wychodzi — powiedziało Maleństwo ze smutkiem.
--- 2008-03-24 ---
Alan Alexander Milne „Chatka Puchatka” (książka) • #1507
Następny dzień był zupełnie niepodobny do poprzedniego. Zamiast żeby było ciepło i słonecznie, było zimno i mglisto. Puchatek bynajmniej nie troszczył się o siebie, ale gdy pomyślał o całym miodzie, którego pszczoły nie zrobią w taki zimny i mglisty dzień, bardzo było mu żal biednych pszczół.
--- 2008-03-24 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196