(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (112/196)

<< < 112 > >>
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1375
Żaden człowiek nie zostawia swoich bliskich i życia, na które tak ciężko pracował, tylko dlatego, że umarł.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1374
— Na Guadalcanal było tyle much, że człowiek koncentrował się wyłącznie na tym, co jadł. Wszyscy nauczyliśmy się specjalnego sposobu jedzenia: machaliśmy łyżką, żeby strząsnąć muchy, a potem szybko wkładaliśmy ją do ust, zanim zdążyły usiąść z powrotem. Guadalcanal to była parszywa dziura, muszę ci powiedzieć. Były tam pająki wielkości twojej pięści, osy długie jak twój palec, kleszcze i stonogi, po których dostawało się wysypki, jeśli tylko przeszły po twojej skórze. Większość z nas chorowała na malarię albo dungę i wszyscy mieliśmy dyzenterię.
— Nie mam pojęcia, jak to wszystko zniosłeś — powiedziała Elizabeth.
— Powiem ci, jak to zniosłem: nie miałem żadnego wyboru.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1373
Człowiek, który ma dzieci, nie potrzebuje aniołów.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1372
Kucharka ma prawo oczekiwać od swoich stołowników przynajmniej jednego: powinni mianowicie stawić się punktualnie, z wymytymi rękoma przy stole i nie wymykać się w ostatniej chwili do łazienki.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1371
Będąc z nim nauczyła się wielu rzeczy o mężczyznach. Najważniejszą było to, że niezależnie od tego, kim są, można zawsze zwrócić na siebie ich uwagę, przesuwając czubkiem języka po wargach albo zakładając nogę na nogę tak, żeby podsunęła się w górę sukienka.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1370
Laura poczuła napływające do oczu łzy; działo się tak zawsze, kiedy wiedziała, że zrobiła coś okrutnego albo złego. Płakała nie dlatego, że było jej przykro, ale ponieważ frustrowało ją to, że została złapana na gorącym uczynku, i była wściekła na ludzi, którzy ją strofowali. Czy oni nigdy nie kłamali ani nie flirtowali, nigdy nie podkradali cukierków, szminki ani drobnych monet z torebki mamy? Czasami miała wrażenie, jakby wszyscy naokoło sprzysięgli się, żeby ją przekonać, że są chodzącymi po ziemi świętymi, a ona grzesznicą.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1369
Osobiście nie mogę sobie wyobrazić niczego bardziej wymownego od milczenia. Czasami można lepiej wyrazić komuś swoją miłość, zachowując milczenie, niż próbując ubrać ją w słowa. Wyznaję Bogu, że go kocham, w kompletnym milczeniu.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1368
Cokolwiek będziesz robić, nigdy nie żałuj tego, czego nie robiłaś. Nigdy za niczym nie wzdychaj. Za mężczyznami, za pieniędzmi i za rzeczami, które twoim zdaniem powinnaś mieć.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1367
Palenie książek można przyrównać do palenia małych dzieci.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1366
W życiu tak jak w filmie niektórzy ludzie otrzymują główne role, a inni są tylko drugoplanowymi postaciami. Życie też ma swoich statystów.
--- 2008-02-08 ---
Graham Masterton „Zjawa” (książka) • #1365
Uświadomienie sobie drobnej niewygody jest pierwszym krokiem na drodze do pogodzenia się ze smutkiem.
--- 2008-02-08 ---
Maciej Kulczyński „Atlantyda, wyspa ognia” (książka) • #1364
— Czy chcesz dobrowolnie pozostać na wyspie i żyć pośród nas?
— Przecież wy sami ją opuszczacie!
— A więc dowiedziałeś się i tego. Masz rację. W tym wypadku udasz się wraz ze wszystkimi.
— Dokąd?
— I to możesz już wiedzieć. Popłyniemy wprost na zachód, przez ocean, do wybrzeży odległych o całe tygodnie żeglugi, a odkrytych przez naszych żeglarzy. Przed nami nie stanęła tam ludzka stopa, kraj jest dziki i pusty i przez nas zostanie zasiedlony.
— Nie chcę go oglądać jako więzień. Wypuśćcie mnie i pozwólcie odwiedzić na krótko mój własny kraj, a wrócę tutaj.
— To nie jest możliwe.
— Więc po co pytasz, czy zostanę dobrowolnie?
— Aby wiedzieć, jak postępować z tobą.
— Związać mnie, zabić, otruć, gdyż dopóki będę mógł się ruszać, nie zaprzestanę prób ucieczki.
--- 2008-02-08 ---
Maciej Kulczyński „Atlantyda, wyspa ognia” (książka) • #1363
Winien jest zawsze ten, którego schwytają.
--- 2008-02-08 ---
Maciej Kulczyński „Atlantyda, wyspa ognia” (książka) • #1362
— Ilu ludzi może naraz sprawować rządy?
— Jeden — odparł — tylko jeden i nikt więcej.
— Mówisz prawdę.
--- 2008-02-08 ---
Maciej Kulczyński „Atlantyda, wyspa ognia” (książka) • #1361
Będziesz unikał kobiet, Awaru, rozmów z nimi i spotkań, gdyż to jest najgroźniejsze ze wszystkich niebezpieczeństw i zgubi cię.
--- 2008-02-08 ---
Maciej Kulczyński „Atlantyda, wyspa ognia” (książka) • #1360
Co więcej napadały na nas i usiłują wciąż napadać plemiona, które odczuwają wobec nas śmiertelny strach. Zaledwie uważają nas za ludzi, chętniej przyjmują, że pod postacią ludzką jesteśmy demonami, które zstąpiły na świat. Przypisują nam moce w ich rozumieniu nieczyste, władztwo nad wszystkim, co żywe i martwe, a jednak to ich nie odstrasza. Trzeba podziwiać ich odwagę. Ta nieustępliwość może w końcu okazać się groźna. My jesteśmy już zbyt pewni swej siły, oni nie mają nic do stracenia. Próbują raz po raz i kto wie, czy kiedyś ta zaciekłość nie trafi na chwilę naszej słabości lub nieuwagi. Wtedy będziemy zgubieni. Boję się, że wyspa, która jest najbardziej niedosiężną fortecą, nie oprze się pewnego dnia nagim kijom i kamieniom młodych plemion.
--- 2008-02-08 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196