(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (125/196)

<< < 125 > >>
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1160
Najpierw odezwały się komórki. Śpiewały jedna do drugiej, kiedy poruszały się, dzieliły i wzrastały. Były pewne tego, co robią, niczym robotnicy znający dobrze swoje zadanie oraz rzemiosło i znajdujący przyjemność w samym budowaniu. Nieważne było dla nich, co aktualnie tworzą. Ci budowniczowie nie mają pojęcia, jaka jest finalna postać zamierzenia; wiedzą tylko o własnej szczególnej roli. To ktoś inny mówi im o poziomowaniu, kątach, powierzchni zabudowy i odległościach. Wcale nie jest im przykro, że wiedzą tak niewiele. Są tutaj, by wykonać, co im zlecono — i to im wystarcza. To jest ich życie. Umierają łatwo i bez sprzeciwu, bo nie są świadomi, czym jest śmierć. Ona przychodzi, a oni odchodzą. Nie mają imion ani znaków rozpoznawczych. Rodzą się następni, zajmują ich miejsce i wykonują tę samą robotę. Ich praca jest nieprawdopodobnie trudna, ale oni nie znają tego słowa, więc dla nich jest prosta. Powoli, po miesiącach, ich trud jednoczy się i rośnie, wypełniony miliardami głosów dyktujących im bezustannie, co trzeba zrobić w następnej kolejności, kto gdzie ma się przemieścić i co musi byś wykonane na czas.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1159
Otóż, problem z ludźmi polega na tym, iż bez względu na to, jak bardzo im się wydaje, że znają innych, naprawdę nie wiedzą o nich nic, ponieważ nie mają pojęcia, co ci inni o nich sądzą.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1158
Jakim prawem śmierć ogołaca nas ze wszystkiego, co ma dla nas znaczenie, by potem zabić?
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1157
Czym Minnie sobie na to zasłużyła? A co ja takiego zrobiłam? Czy to jest nienawiść? Czy śmierć po prostu nienawidzi — i to jest ta ostateczna odpowiedź? Nie ma innego powodu, ponad zwykłą wrogość, dla której wszystko to nam robi?
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1156
Zaczął, dając ci wszystko, czego pragnęłaś — miłość, nadzieję, pociechę oraz wsparcie, kiedy byłaś przerażona, ale nic z tego nie przynosiło ci ulgi, ani nie chroniło przed niczym. Być może przez chwilę sądziłaś nawet, że tak jest, lecz to nie była prawda.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1155
Prawda, jak trudna by nie była, przynosi opanowanie.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1154
Pamięć zachowuje nasze wspomnienia w świeżości. Na tym polega problem z nimi, że pozostają żywe przez tysiące lat, czy nam się to podoba czy nie.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1153
To zadziwiające, jak przeszłe sprawy potrafią nas zranić jeszcze po tylu latach.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1152
Pamiętasz, jak to jest, gdy się ma naście lat? Tak wiele rzeczy spada na ciebie jednocześnie, a ty nie masz pojęcia, jak sobie z tym poradzić. Seks, uzmysłowienie sobie, kim właściwie jesteś i co chcesz robić — wszystkie te największe sprawy.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1151
To wielkie słowo, Wyatt. Zresztą, daj spokój, znasz przecież zasady gry. Kto pierwszy powie „kocham”, przegrywa.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1149
Jego naprawdę interesowało to, co mam do powiedzenia, on chciał tego słuchać. To zupełnie coś innego. Traktowałam to jako dowód szacunku i przyjaźni z jego strony. Czyż miłość nie sprowadza się w gruncie rzeczy do wielkiego uznania? Pragnę poznać, co masz mi do powiedzenia; wszystko, co powiesz, obchodzi mnie.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1148
Ludzie mówią często, że chcą rzucić w diabły wszelkie sprawy i wyjechać dokądś, ale nigdy tego nie robią — zbyt wiele niewiadomych, za duży hazard. Niech szlag trafi niebezpieczeństwo!
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1147
Czy istnieje zatem wspólny język dla nas wszystkich? Przez chwilę sądziłam, że takim esperanto może być mowa ludzkich serc, ale po namyśle stwierdziłam, iż nie mam racji — jest zbyt złożona i jednak odmienna. Czy mamy więc jakąkolwiek możliwość, by w pełni wczuć się w przeżycia innego człowieka? Wątpię.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1146
Czy tłumaczenie nie zmieniło toku akcji? Czy inny akcent oraz przełożenie oryginalnych dialogów Webera uczyniło film lepszym czy gorszym? Czy możliwe jest, by fabuła opowiedziana w innym języku była nadal tą samą historią?
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1145
I co z tego, że mamy tylko wieprzowinę? Jeżeli to wszystko, co jest do dyspozycji, zaczarujmy ją i niech to będzie najlepszy schab, jaki kiedykolwiek przyrządzono.
--- 2007-06-14 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1144
Nigdy nie miałem dziecka, ani nie napisałem żadnej książki. Nigdy tak naprawdę nie zatraciłem się w miłości. Nigdy nie nauczyłem się siedzieć i milczeć. Przeraża mnie to, że mogę skończyć jak jeden z tych starych facetów, którzy muszą mieć ogród lub psa, by kimś rządzić. Boję się, że nic nie pozostanie z mojej ziemskiej egzystencji.
--- 2007-06-14 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196