(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (135/196)

<< < 135 > >>
Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” (książka) • #993
— Dlaczego ja? — spytał konwojenta.
Konwojent wepchnął go z powrotem do szeregu.
— Dlaczego ty? A dlaczego kto inny? — powiedział.
--- 2007-05-31 ---
Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” (książka) • #992
— Witamy na pokładzie, panie Pilgrim — odezwał się głośnik. — Czy ma pan jakieś pytania?
Billy oblizał wargi, zastanowił się chwilę i wreszcie spytał:
— Dlaczego akurat ja?
— To bardzo ziemskie pytanie, panie Pilgrim. Dlaczego pan? A dlaczego my? A dlaczego w ogóle cokolwiek? Ponieważ ta chwila po prostu jest. Czy widział pan kiedyś owady uwięzione w bursztynie?
— Widziałem.
(...)
— Oto więc, panie Pilgrim, jesteśmy wszyscy razem uwięzieni w bursztynie danej chwili. Taka rzecz jak „dlaczego” nie istnieje.
--- 2007-05-31 ---
Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” (książka) • #991
Śmierć jest tylko złudzeniem. Człowiek żyje nadal w przeszłości, tak więc głupotą jest płakać na pogrzebie.
--- 2007-05-31 ---
Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” (książka) • #990
[Książka] Jest taka cienka, rozwichrzona i bełkotliwa, Sam, bo trudno powiedzieć coś mądrego na temat masakry. Wszyscy powinni być zabici, nigdy już niczego nie mówić, ani pragnąć. Po masakrze powinna zapanować wielka cisza i rzeczywiście jest cisza, którą naruszają tylko ptaki.
A co mówią ptaki? To, co można powiedzieć na temat masakry: „It-it?”
--- 2007-05-31 ---
Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” (książka) • #989
— Na wojnie byliście jeszcze dziećmi — jak te na górze!
Kiwnąłem głową, że to prawda. Rzeczywiście, byliśmy wtedy naiwnymi dziewicami, wyrastającymi zaledwie z dziecinnych lat.
— Ale tego pan nie napisze, prawda?
To nie było pytanie. To było oskarżenie.
— Ja... nie wiem jeszcze — wyjąkałem.
— Ale ja wiem — powiedziała Mary. — Będziecie udawać, że byliście mężczyznami, a nie dziećmi, i w filmie będą was grali Frank Sinatra i John Wayne albo któryś z tych wspaniałych, zakochanych w wojnie obleśnych staruchów. I wojna będzie wyglądać tak cudownie, że zapragniemy nowych wojen. A walczyć będą dzieci, jak te na górze.
I wtedy zrozumiałem. Ona była zla na wojnę. Nie chciała, żeby jej dzieci czy dzieci innych ludzi ginęły na wojnie. I uważała, że książki i filmy mają swój udział w zachęcaniu do wojny.
--- 2007-05-31 ---
Mercedes Lackey, Josepha Sherman „Zamek złudzeń” (książka) • #988
Mam nadzieję, dla twojego dobra, dziecko, że jesteś po prostu naiwny, a nie głupi. Kiedyś któraś z tych słabości doprowadzi cię do śmierci, ale przynajmniej tę pierwszą można naprawić.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #987
To dziwne uczucie, nie wiedzieć, kim się dokładnie jest.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #986
Siedem i pół godziny, żeby ocalić świat. Nie ma jakiegoś prawa, które dawałoby nam w takim wypadku przynajmniej dwadzieścia cztery?
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #985
Artemis uśmiechnął się do siebie. Wygląda na to, że dobro dostarcza silniejszej motywacji niż zło. Kto by pomyślał?
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #984
O co chodzi z tą ludzką gramatyką? Wystarczy, że trochę się zdenerwują, i kompletnie o niej zapominają.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #983
Prawda, że to niewiarygodne? Wysyłamy pojazdy na inne planety, a nadal nie wiemy, co się znajduje pod naszymi stopami. Naukowcy są w stanie dostarczyć nam informacji o składzie chemicznym pierścieni Saturna, ale o tym, co dzieje się w sercu naszej planety, nie wiemy po prostu nic.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #982
Jeśli uda nam się z tego wykaraskać, z pewnością zostaniemy przyjaciółmi. Połączy nas więź traumatycznych doświadczeń.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #981
Przyrządy sterujące były niezwykle skomplikowane, niemniej Mierzwa ukuł pewną teorię nna temat sterowania wehikułami: nie zawracaj sobie głowy niczym oprócz kierownicy i pedałów, a wszystko się uda. W dotychczasowej karierze ukradł ponad pięćdziesiąt środków transportu rozmaitego typu i jak dotąd teoria go nie zawiodła.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #980
— Obawiam się, że mam niewielkie doświadczenie na polu przyjaźni, może będę musiał o tym trochę poczytać.
Holky przewróciła oczyma.
— Przyjaźń to nie teoria naukowa, Błotniaczku. Zapomnij na chwilę o swoim potężnym mózgu. Po prostu rób to, co czujesz.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #979
Na poboczu stały rzędem opuszczone stoiska i sklepiki z pamiątkami. W jednym z okien poustawiano lalki wyobrażające walczących ludzi.
Artemis zatrzymał się pomimo ucisku lufy na plecach.
— Czy właśnie tak nas postrzegacie? — zapytał.
— Ależ skąd — powiedziała Opal. — Jesteście znacznie gorsi, ale producenci nie chcą straszyć dzieci.
--- 2007-05-24 ---
Eoin Colfer „Artemis Fowl: Fortel wróżki” (książka) • #978
Wyznam, że trufle czekoladowe to moja pasja. Kiedy byłam w śpiączce, trufle były jedną z dwóch rzeczy, których mi brakowało. Drugą była zemsta.
--- 2007-05-24 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196