(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (150/196)

<< < 150 > >>
„Deja vu” (film) • #753
Tracisz wszystko co masz. Ojciec, matka odeszli. Dobry wygląd Pryzzwarra, przeszłość. Potem odchodzą ci, których kochasz. W końcu dochodzisz do odpowiedniego wniosku... cokolwiek byś nie robił... nie ważne jak kurczowo będziesz się tego trzymał i tak to stracisz.
--- 2007-02-19 ---
„Deja vu” (film) • #752
- Może mi ktoś powiedzieć czy jest jakaś przesłanka, by podglądać tą kobietę pod prysznicem?
- Shanti, chcemy być pewni, że kobieta jest czysta.
--- 2007-02-19 ---
Graham Masterton „Dwa tygodnie strachu” (książka) • #750
Chodził posuwistymi, wielkimi krokami, jakimi mógł poruszać się jedynie mężczyzna, który nigdy nie chadzał w towarzystwie kobiet; żadna nie zdołałaby dotrzymać mu kroku.
--- 2007-02-18 ---
Graham Masterton „Dwa tygodnie strachu” (książka) • #749
Dom jest tam gdzie serce, ale serce wcale nie jest w domu.
--- 2007-02-18 ---
Graham Masterton „Dwa tygodnie strachu” (książka) • #748
Mój kumpel Norman stwierdził, że kobiety nie są ludźmi, lecz należą do jakiejś obcej rasy, która wylądowała na Ziemi, żeby dotrzymać ludziom towarzystwa:
- Wyobraź sobie tylko - powiedział, zapalając papierosa i wydmuchując dym - Gdybyś nigdy dotąd nie widział kobiety i gdybyś wyszedł stąd, po czym natknął się na nią... a ona miałaby jasne włosy, czerwone usta, sukienkę i buty na wysokich obcasach... a ty byś nigdy przedtem nie widział kobiety... wtedy, wtedy, przyjacielu, zrozumiałbyś, że to bliskie spotkanie najgorszego stopnia.
--- 2007-02-18 ---
Maria Moneta Malewska „Narkotyki w szkole i w domu - zagrożenie” (książka) • #747
Są tacy, którzy popełniają samobójstwo, bo nie mają już sił. I są tacy, którzy próbują z tego wyjść. Innych dróg nie ma. Ale pamiętaj, nie ma narkomana wyleczonego, są tylko aktualnie nie biorący.
--- 2007-02-10 ---
Maria Moneta Malewska „Narkotyki w szkole i w domu - zagrożenie” (książka) • #746
Narkomani to ludzie bardzo wrażliwi, być może słabi, którzy nie potrafią dać sobie rady z tym światem. Dlatego szukają czegoś, co im ten świat ubarwi. I bardzo często nie wiedzą, w co się pakują. Narkomanem jest się od pierwszego zastrzyku do końca życia. I nie ma się co oszukiwać - później tracimy wszelką wrażliwość.
--- 2007-02-10 ---
Maria Moneta Malewska „Narkotyki w szkole i w domu - zagrożenie” (książka) • #745
Gdy Kacper zdał do liceum, stracił wiarę, zanegował wszelkie zasady. Stworzył sobie taką ideologię, że należy do straconego pokolenia. Ale przecież każde młode pokolenie tak uważa, więc to nie jest powód do odurzania się.
--- 2007-02-10 ---
Maria Moneta Malewska „Narkotyki w szkole i w domu - zagrożenie” (książka) • #744
Najpierw był klej. W piwnicy, przy świeczkach. Wyżarło mi połowę mózgu. A ponieważ miałem kolegów, którzy grzali tzw. twardy towar, to któregoś dnia też spróbowałem. A dzisiaj cóż... nie mam zębów, włosów, a za to mam HIV-a.
--- 2007-02-10 ---
Maria Moneta Malewska „Narkotyki w szkole i w domu - zagrożenie” (książka) • #743
Najpierw grzałem raz na jakiś czas. Potem coraz częściej, aż w końcu wpadłem w ciąg. To trwało dwa lata. Nie wiem - tylko czy aż. W każdym razie mam HIV-a.
--- 2007-02-10 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #742
Parę dni będzie obóz mówił o transporcie „Sosnowiec-Będzin”. Był to dobry, bogaty transport.
--- 2007-02-04 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #741
- Już po pierwszym transporcie! Pomyśl, ja - od Bożego Narodzenia przewinęło się przez moje ręce chyba z milion ludzi. Najgorsze są transporty spod Paryża: zawsze człowiek spotyka znajomych.
- I co im mówisz?
- Że się idą kąpać, a potem spotkamy się w obozie. A ty byś co powiedział?
--- 2007-02-04 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #740
Oto idzie szybko kobieta, śpieszy się nieznacznie, ale gorączkowo. Małe, kilkuletnie dziecko o zarumienionej twarzy cherubinka biegnie za nią, nie może nadążyć, wyciąga rączki z płaczem: - Mamo! mamo!
- Kobieto, weźże to dziecko na ręce!
- Panie, panie, to nie moje dziecko, to nie moje! - krzyczy histerycznie kobieta i ucieka zakrywając rękoma twarz. Chce skryć się, chce zdążyć między tamte, które nie pojadą autem, które pójdą pieszo, które będą żyć. Jest młoda zdrowa, ładna, chce żyć.
--- 2007-02-04 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #739
Ładujemy więc klamoty. Dźwigamy ciężkie walizy, pakowne, zasobne, rzucamy je z wysiłkiem na auto. Tam układa się je w stosy, ubija się, upycha, rżnie, co się da, nożem - dla przyjemności i w poszukiwaniu wódki i perfum, które wylewa się wprost na siebie. Jedna z waliz otwiera się, wypadają ubrania, koszule, książki... Chwytam jakieś zawiniątko: ciężkie; rozwijam: złoto, dobre dwie garście: koperty, bransolety, pierścionki, kolie, brylanty...
--- 2007-02-04 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #738
Transporty rosną w tygodnie, miesiące, lata. Gdy skończy się wojna, będą liczyć spalonych. Naliczą cztery i pół miliona. Najkrwawsza bitwa wojny, największe zwycięstwo solidarnych i zjednoczonych Niemiec. Ein Reich, ein Volk, ein Führer - i cztery krematoria. Ale krematoriów będzie w Oświęcimiu szesnaście, zdolnych spalić pięćdziesiąt tysięcy dziennie. Obóz rozbuduje się, aż się oprze naelektryzowanym drutem o Wisłę, zamieszka go trzysta tysięcy ludzi w pasiakach, będzie się zwał Verbrecher-Stadt - „Miasto przestępców”. Nie, ludzi nie zabraknie. Spalą się Żydzi, spalą się Polacy, spalą się Rosjanie, przyjdą ludzie z zachodu i południa, z kontynentu i wysp.
--- 2007-02-04 ---
Tadeusz Borowski „Proszę państwa do gazu (Opowiadania)” (książka) • #737
Jest prawo obozu, że ludzi idących na śmierć oszukuje się do ostatniej chwili. Jest to jedyna dopuszczalna forma litości.
--- 2007-02-04 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196