(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (160/196)

<< < 160 > >>
Walter Moers „Miasto Śniących Książek” (książka) • #588
To dobre nastawienie. Proszę pozostać sobie wiernym, uniknie pan potem gorzkich łez.
--- 2006-12-07 ---
Walter Moers „Miasto Śniących Książek” (książka) • #587
Prawdziwie dobra literatura rzadko doceniana jest przez współczesnych. Najlepsi poeci umierają w biedzie. Niedobrzy zarabiają pieniądze. Tak było od zawsze.
--- 2006-12-07 ---
Walter Moers „Miasto Śniących Książek” (książka) • #586
I oto były one, Śniące Książki. Tak w tym mieście nazywano antykwaryczne zasoby, ponieważ z handlowego punktu widzenia nie były one ani już naprawdę żywe, ani jeszcze całkiem martwe, znajdowały się bowiem w stanie przypominającym sen. Właściwy żywot miały już za sobą, a rozkład przed sobą, tak więc drzemały sobie milionami milionów na wszystkich regałach i we wszystkich skrzyniach, w piwnicach i katakumbach Księgogrodu. Jedynie książka chwycona poszukującą ręką i otwarta przez nią, książka zakupiona i wyniesiona stamtąd, mogła ożyć nowym życiem. I to było to, o czym śniły wszystkie książki.
--- 2006-12-07 ---
Walter Moers „Miasto Śniących Książek” (książka) • #585
Dancelot: Jest jeszcze jedna rzecz, chłopcze, którą musisz sobie zapamiętać: Nie chodzi wcale o to, jak zaczyna się opowiadanie. Ani też o to, jak się kończy.
Ja: Więc o co?
Dancelot: O to, co dzieje się pomiędzy.
--- 2006-12-07 ---
John Ronald Reuel Tolkien „Listy od Świętego Mikołaja” (książka) • #584
Mięsa nie jadam,
tylko słodkości,
dlatego jestem
słodki do kości.
--- 2006-12-07 ---
John Ronald Reuel Tolkien „Listy od Świętego Mikołaja” (książka) • #583
I znów mamy święta. Nadchodzą bardzo regularnie, zawsze takie same i zawsze zupełnie inne.
--- 2006-12-07 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #582
Zażywanie narkotyków nie jest chorobą, lecz decyzją, podobnie jak decyzją jest wyjście na jezdnię prosto pod nadjeżdżający samochód. Nazwijmy to może nie tyle chorobą, ile błędem w ocenie sytuacji.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #581
Zacząłem brać, gdy miałem paręnaście lat. Nigdy nie robiłem nic innego. Dawałem w żyłę, a potem poszedłem na dziesięć lat do więzienia. Brałem tyle heroiny i Substancji A, że nigdy nic innego nie robiłem ani nie widziałem. Teraz jestem czysty, wyszedłem z więzienia i jestem tutaj. Wiesz, co mnie najbardziej uderza? Kiedy idę ulicą, zauważam najróżniejsze rzeczy. Słyszę szum wody, kiedy wyjeżdżamy do lasu... później zobaczysz nasze placówki, farmy i jeszcze inne. Chodzę po ulicach, po zwykłych ulicach, i widzę małe psy i koty. Nigdy przedtem ich nie zauważałem. Widziałem tylko towar.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #580
Wygląda na to, iż są przekonani, iż pasywne życie jest dobre. Ale przecież nie ma nic takiego jak pasywne życie. To sprzeczność.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #579
- Żeby przetrwać, należy wybrać najłatwiejszą drogę. Zasada brzmi: „Należy iść za kimś, nie zaś prowadzić innych”.
Odezwał się jakiś inny, starszy głos:
- Tak, wyznawcy zawsze żyją dłużej niż ich mistrz. Tak było z Chrystusem. Właśnie tak, a nie odwrotnie.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #578
Ruch po okręgu jest najbardziej martwą formą istnienia wszechświata.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #577
Aktywność niekoniecznie oznacza życie. Kwazary są aktywne, a medytujący mnich nie jest martwy.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #576
Każdy człowiek widzi tylko drobny ułamek całej prawdy i bardzo często, a właściwie nieprzerwanie i celowo oszukuje się również co do natury tego niewielkiego, lecz bezcennego ułamka. Część jego jaźni obraca się przeciw niemu i zachowuje się jak inna osoba, zwalczająca go od wewnątrz. To człowiek w człowieku. Człowiek, który jednocześnie nie jest człowiekiem.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #575
Kiedy jest się szaleńcem, to wszystko jest możliwe, w grę wchodzą wszelkie, pokręcone jak druty w cefoskopie, motywy.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #574
Jak to może być, że dni, zdarzenia, chwile, które były tak piękne, nagle stają się wstrętne, i to bez żadnego, żadnego konkretnego powodu? Po prostu się zmieniają. Bez najmniejszej przyczyny.
--- 2006-11-19 ---
Philip K. Dick „Przez ciemne zwierciadło” (książka) • #573
Jak myślicie - zapytał głośno, przeciskając się z trudnością między jadącymi samochodami - czy kiedy umrzemy i staniemy przed Bogiem w Dniu Sądu, to nasze grzechy będą uporządkowane chronologicznie, czy w zależności od ich wagi - to znaczy rosnąco albo malejąco, czy też może alfabetycznie?
--- 2006-11-19 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196