(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (27/196)

<< < 27 > >>
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2714
Jakie to smutne — żyć metaforami zamiast prawdziwym życiem. Jedynych wrażeń zmysłowych dostarcza patrzenie w świecący ekran, dotykanie klawiszy i słuchanie sporadycznych pisków dobiegających z głośnika. Cała reszta jest syntetyczna.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2713
(...) sieć komputerowa jest istotnie pewnego rodzaju wspólnotą.
Jakże jednak ubogą! Pozbawioną kościoła, kawiarni, galerii, teatru i piwiarni. Z mnóstwem kontaktów między ludźmi, lecz bez krzty człowieczeństwa. Z cyberseksem, cyberdziwkami, cyberświntuszeniem, ale bez prawdziwego, namiętnego kochania się na sianie.
No i bez śpiewu ptaków.
Nawet jeśli zignorujemy najbardziej ewidentne braki — dziecięcy śmiech, dżem śliwkowy, zielony samochód sportowy mojej siostry Rosalie — pozostają inne niedostatki tej namiastki lokalnej społeczności. Jakie? Brak poczucia trwałości i przynależności, przywiązania do miejsca i ciepła, jakie daje lokalna historia. Nie ma w niej tego, co jest esencją życia w sąsiedzkiej wspólnocie: przyjacielskich spotkań i poczucia, że się do niej należy.
Och tak, słyszę, co mówicie: Przecież to społeczność metaforyczna. Tylko że wszystko, co się dzieje w sieci jest metaforą: rozmowami bez mówienia, uśmiechaniem się bez poruszania ustami i obejmowaniem bez dotykania.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2712
W San Francisco i Chicago powstają kluby nocne z terminalami komputerowymi. Można przyjść, usiąść przy stole i zacząć internetowe pogaduszki, poczytać listy dyskusyjne albo zagrać w Netrek. Jakiż to smutny i samotny sposób spędzenia wieczoru: wokół pełno ludzi, a my rozmawiamy z nieznajomymi znajdującymi się gdzieś daleko.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2711
Ponieważ zwracam się głównie do tych, którzy czują mistyczne zauroczenie Internetem, więc powtórzę: Marzyciele, strzeżcie się. Życie w prawdziwym świecie jest o wiele ciekawsze, ważniejsze i bogatsze niż wszystko, co możecie zobaczyć na monitorze.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2710
Niektórzy ludzie nie mający dostępu do sieci uważają, że są odcięci od jakiegoś niezwykle ważnego aspektu współczesności. Jednakże tylko pod pewnym względem życie codzienne wymaga komputerów albo dostępu do sieci cyfrowych. Nie mają one żadnego znaczenia dla gotowania, prowadzenia samochodu, przyjmowania gości, rozmawiania, jedzenia, spacerów, tańców i plotkowania. Aby upiec chleb, zagrać w piłkę nożną, uszyć narzutę, zbudować płot, wyrecytować wiersz lub zmówić pacierz, komputer nie jest potrzebny.
Z drugiej strony mam przyjaciół, którzy spędzają w sieci dziesięć, dwanaście godzin dziennie. Odpowiadanie na elektroniczne listy, przesyłanie plików, bawienie się grami, czytanie wiadomości sieciowych czy po prostu wędrowanie po Internecie pochłania im znaczną część życia. Czują się dotknięci, jeśli im się powie, że tracą coś niezwykle istotnego — bogactwo życia.
W odpowiedzi owi nałogowcy tłumaczą, jak ważne są sieci, elektroniczna łączność i domowe komputery. Dla nich Internet jest zarówno narzędziem, jak i społecznością — czymś, co jest niezbędne w pracy i w domu.
Za grosz im nie wierzę.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2709
To nierealny wszechświat, organizm utkany z nicości. Gdy Internet uwodzicielsko mruga ikoną wiedzy jako potęgi, nierealna rzeczywistość wabi nas, byśmy porzucili przyziemne życie. Kiepska to jednak namiastka, owa rzeczywistość wirtualna, gdzie panoszy się frustracja i gdzie — w imię świętości, takich jak Edukacja i Postęp — najważniejsze strony związków międzyludzkich bezustannie się dewaluują.
--- 2011-05-27 ---
Clifford Stoll „Krzemowe remedium. Garść rozważań na temat infostrady” (książka) • #2708
Wybiegając naprzód, powiem, że właśnie tego dotyczą moje najpoważniejsze obiekcje w stosunku do sieci komputerowych. Izolują one ludzi od siebie i umniejszają wagę prawdziwych przeżyć. Szerzą wtórny analfabetyzm i zabijają kreatywność.
--- 2011-05-27 ---
Benjamin Hoff „The Te of Piglet” (książka) • #214
«Would you like to hear 'The Old Master and the Horse?'»
«We won't know,» said Pooh, «until we've heard it.»
--- 2011-05-25 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2707
Niektóre cnoty doprowadzone do przesady są zbrodnią.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2706
Cierpienia natury moralne są jak rany, które się zasklepiają, ale nie goją; zawsze bolesne, gotowe krwawić za lada dotknięciem, pozostają w sercu nie zabliźnione.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2705
Serca i najbardziej zepsute nie wierzą w zło, jeśli nie potrafią wytłumaczyć go jakimkolwiek interesem. Zło nieużyteczne i bezzasadne budzi wstręt, jak coś nienormalnego.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2704
Idee nie umierają, sire; drzemią czasem, ale budzą się jeszcze silniejsze.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2703
W tej chwili nie wolno nam się pogrążać w jałowej boleści; to dobre dla tych, co lubią cierpieć i poić się własnymi łzami. Bo istnieją i tacy, a Bóg z pewnością nagrodzi im w niebie wszelkie wyrzeczenia na ziemi; ktokolwiek jednak walczyć pragnie, nie traci cennego czasu i paruje z miejsca wszelkie ciosy, jakie zadaje mu los.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2702
O, złość ludzka to uczucie bardzo głębokie; sięga głębiej niż dobroć boża.
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2701
Nie zdarza się raczej, aby naszym najgorętszym pragnieniom nikt się nie sprzeciwiał: jedni nie chcą dopuścić, abyśmy uzyskali rzecz upragnioną, drudzy bronią jej przed nami zajadle. Dlatego większość złych uczynków nasuwa się ludziom sama, pod ułudnym pozorem konieczności; zły czyn popełniamy w gniewie, ze strachu albo powodowani szaleństwem ? a później widzimy, że mogliśmy go uniknąć. Uczciwy środek, którego nie dostrzegaliśmy w zaślepieniu, jawi się przed nami łatwy i prosty; powiadamy sobie: czemuż uczyniłem to, a nie tamto właśnie?
--- 2011-05-13 ---
Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo” (książka) • #2700
Niechże sobie filozofowie gadają, co chcą, ale bogactwo to rzecz wspaniała!
--- 2011-05-13 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196