(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (33/196)

<< < 33 > >>
Ferenc Molnar „Chłopcy z Placu Broni” (książka) • #60
Poważni korespondenci wojenni, którzy brali udział w prawdziwych bitwach, powiadają, że największym niebezpieczeństwem w czasie bitwy jest zamieszanie. Wodzowie bardziej boją się choćby małego zamieszania, które w ciągu kilku sekund może przerodzić się w panikę, niż setek armii.
--- 2010-11-09 ---
John Battelle „Szukaj. Jak Google i konkurencja wywołali biznesową i kulturową rewolucję” (książka) • #1584
Tak to jest, jak się ma własną firmę. Wszystkie porażki z biura zabiera się do domu. „To coś zupełnie innego niż pracować dla kogoś i wychodzić zawsze o piątej popołudniu”, powiedział mi z łagodnym, południowym zaśpiewem [Neil Moncrief].
--- 2010-10-27 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1103
— Wydaje mi się, iż czytałem gdzieś, że każdy pokonany stopień wydłuża życie o trzy sekundy.
— Coś koło tego, jeżeli wcześniej nie zabije cię wysiłek — uśmiechnęła się radośnie przez ramię, nie zaprzestając wspinaczki.
--- 2010-09-29 ---
David Crowder, Rhoda Crowder „Tworzenie stron WWW. Biblia” (książka) • #1480
Tak naprawdę niewiele przedsiębiorstw z branży informatycznej traktuje zadowolenie klienta jako jeden z celów strategicznych. Fakt, iż nie potrafią współpracować ze swoim klientami, często prowadzi do ich upadku. Warto sprawdzać na początku jakość i sposób obsługi klientów w danej firmie, choć trzeba pamiętać, że po kilku miesiącach mogą wystąpić problemy wynikające z powiększającej się liczby klientów.
--- 2010-08-30 ---
Clifford Chase „Oskarżony Pluszowy M.” (książka) • #1206
Dziecko kształtowano i dziecko samo się kształtowało. Działały tu dwie siły i nikt nie mógł przewidzieć, jaki będzie wynik ich oddziaływania. Dziecko było, kim było, a potem zdarzały mu się rozmaite rzeczy — Winkie przyglądał się temu bez zmrużenia powiek, bo nie mógł ich zmrużyć, jak dziecko staje się tym, kim miało się stać.
Czasem miał wrażenie, że świat i dziecko to dwa pędzące na siebie pociągi, które muszą się zderzyć. Dziecko mogłoby więc zostać zmiażdżone. Jak dotąd nie zdarzyło się to żadnemu dziecku w tej rodzinie, ale łatwo mogło się zdarzyć; na małą skalę z pewnością powtarzało się raz po raz. Winkie to widział, a widząc, czuł i usiłował pomóc każdemu dziecku się pozbierać — w tej małej skali. I wtedy dziecko też stawało się czymś naprawionym, tak jak naprawiany był Winkie, choć oczywiście tylko na małą skalę.
--- 2010-08-30 ---
Alan Alexander Milne „Kubuś Puchatek” (książka) • #1175
Puchatek czuł, że powinien powiedzieć Kłapouchemu coś pocieszającego, ale nie wiedział co. Więc zamiast tego postanowił uczynić coś pocieszającego.
--- 2010-08-30 ---
Graham Masterton „Dwa tygodnie strachu” (książka) • #751
Czasu, który tak łatwo lekceważy się w młodości, niezmiernie gorzko żałuje się na starość. (...) Cóż znaczy miesiąc dla znudzonego nastolatka? Nic. Minie w jednej chwili. Ale proszę mi powiedzieć, jaką ma wartość dla kogoś, komu pozostał tylko miesiąc życia?
--- 2010-07-22 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1165
— Leland, jesteś zepsuty, a ta twoja siła, i wszystko, co potrafisz, jest po prostu patetyczne. Czy jesteś diabłem, czy tylko śmiercią? Nie dbam o to. Nieważne, bo jesteś po prostu zazdrosny. Zawistny o każde ludzkie istnienie. A wiesz dlaczego? Ponieważ podlegasz ograniczeniom, które nas nie dotyczą. Z całą swą mocą, jaką posiadasz, i strachem, jakim nas napełniasz, możesz robić tylko jedną jedyną rzecz — właśnie tę, która nas przeraża. Znasz nieskończenie wiele sposobów postępowania, ale to jest wszystko. Pamiętam, iż czytałam, że Lucyfer nie został strącony z niebios za obrazę Boga, lecz dlatego, że nie chciał okazywać ludziom szacunku, tak jak mu to nakazano. Wiem, dlaczego On kazał ci nas szanować. Otóż dlatego, bo posiadamy zdolność tworzenia i zapominania.
— Kochanie, ja jestem bardzo twórczy.
— Tak, ale dotyczy to tylko jednej kwestii. Kiedy natomiast człowiek maluje obraz, piecze ciasto lub zakochuje się, potrafi użyć ich do tego samego celu co i ty, czyli do tworzenia chaosu i smutku. Przypomnij sobie, co uczyniłeś mnie i Emmie. Ale ty jesteś ograniczony w swych działaniach, i to cała tajemnica. Kiedy odbierasz świat komuś takiemu jak Uschi, ona leży w łóżku, bawiąc się światłem i nieomalże chłonąc je. Gdybyś w tym momencie wszedł do jej pokoju, nie rozpoznałaby cię. Wiesz, że to prawda. Ty nie pojmujesz, co to znaczy chłonąć. Potrafisz ją zabić, ale nigdy nie poznasz uczucia straty zawartego w tym świetle. To jest poza tobą, przerasta cię. Dlatego Bóg, kimkolwiek jest, nakazał ci szanować nas. Tylko, że ty tego nie zrozumiałeś. I właśnie przez taką drobną rzecz nienawidzisz nas tak bardzo, bowiem są chwile, kiedy człowiek zupełnie o tobie zapomina. Nie myśli o bólu ani o tym, co traci... U innych kochamy najbardziej przymioty pomagające nam wygnać cię z naszych umysłów, które sprawiają, że się śmiejemy, kochamy, rodzimy dzieci; słowem czynimy wszystko to, co sprawia, że czujemy się ważni i nieśmiertelni. Jest to cała wieczność składająca się z momentów radości życia i zapomnienia o tobie. W końcu zawsze istniejemy dla ciebie; ale ponieważ jesteśmy jedyną rzeczą, którą masz na wyłączną własność, nienawidzisz nas za to. Nienawidzisz nas za to, że możemy zapomnieć o tobie choćby za sprawą tak drobną, jak srebrny wiatraczek, wspaniałe wspomnienie czy piknik pod drzewem na kraciastym obrusie. W efekcie ty zwyciężasz, to prawda, ale ty zawsze myślisz o nas, a my o tobie nie. Nawet jeżeli jesteś tuż-tuż, zawsze jeszcze możemy bawić się światłem i zapomnieć o tobie; tego właśnie nienawidzisz najbardziej.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1162
„Prezent” Lelanda stanowił drogę do piekła, jednak pamiętałam, że to był całkowicie i beznadziejnie mój wybór. Tortura nie polegała na wbijających się w ciało nożach ani na skwierczeniu w ogniu, lecz na zaniedbaniu i zlekceważeniu oraz niedocenieniu i niedostrzeżeniu mnóstwa rzeczy, które w porę zauważone, mogły stać się moimi i uczynić mnie szczęśliwą. Tak jednak nigdy się nie stało.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1150
Na półkach panował horrendalny bałagan, co mnie zdumiało, bowiem na ogół kolekcjonerzy książek czy maniacy muzyczni są absolutnie pieprznięci na punkcie porządku.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1140
Podobnie jak w odniesieniu do powszechnie znanego, starego polityka, który przeżył długie oraz bogate życie, o tożsamości miasta stanowi jego historia.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1100
Prawdziwa sztuka pokazuje w wielkim skrócie i w zaskakujących detalach, że świat jest tak samo złym, jak i dobrym miejscem. Oba sądy są równie przekonujące i to od nas samych zależy, jak chcemy wykorzystać te bezsporne prawdy w naszym własnym doświadczeniu.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1086
Gdy już chorujesz dostatecznie długo, w ostatnich dniach życia ogarnia cię schizofrenia; z jednej strony czujesz się zmuszony do nadania wszystkiemu znaczenia — każdy posiłek próbujesz zamienić w ucztę, a zwykłą rozmowę wypełnić humorem i złotymi sentencjami. Myślisz, że to przecież może być ostatni raz, więc ma ogromne znaczenie. Nawet jeżeli to już koniec, życie jest nadal pełne uroku i błędem nie do wybaczenia byłoby nie smakować go w pełni. Takie jest nastawienie, kiedy jesteś dobrej myśli i pełen nadziei. Na drugiej, niewidocznej stronie księżyca mieszka zrozpaczony cynik, który nie widzi najmniejszego powodu, by podnieść się rano z łóżka, skoro wcześniej czy później i tak wylądujesz w nim na wznak, czekając na nieuchronny kres. Tak wygląda nieustanna bitwa w twej duszy, i nigdy nie wiesz, w którym momencie, która opcja weźmie górę. Zresztą, którakolwiek zwycięży, druga jest niezadowolona.
--- 2010-07-01 ---
Jonathan Carroll „Na pastwę aniołów” (książka) • #1142
Byłam pod absolutnym urokiem tych historii i pragnęłam, by posiłek, spacer lub dzień nigdy nie miały końca. Jak się pewnie domyślasz, moje ciepłe uczucia do Lelanda przybierały na sile. Nawet jego miła, zwykła twarz nabierała stopniowo rysów Garry Coopera! Pragnęłam go i chciałam mu to powiedzieć. Nie były potrzebne żadne więzy ani zobowiązania — po prostu miałam ochotę spędzić z nim noc i zobaczyć, jakim okaże się kochankiem. Jeżeli to, co przeżyje będzie przypominać moje dzienne zauroczenie Lelandem, to w porządku, jestem jego.
--- 2010-07-01 ---
Bill Gates „Biznes szybki j@k myśl” (książka) • #2644
Wiedza to najlepsze narzędzie władzy.
--- 2010-06-29 ---
Bill Gates „Biznes szybki j@k myśl” (książka) • #2643
Niepełne zrozumienie celu stanowi podstawowe zagrożenie każdego projektu technologicznego.
--- 2010-06-29 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196