(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (57/196)

<< < 57 > >>
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2266
Mówiąc krótko, myśleć potrafi niewielu, ale opinie chcą mieć wszyscy, cóż więc innego im pozostaje, jak zamiast samemu je sobie urabiać, gotowe przyjmować od innych?
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2265
W roli autorytetów wystąpić też mogą powszechnie żywione przesądy (...); i ludzie nawet najbardziej absurdalną opinię łatwo uznają za swoją, jeśli tylko uda się ich przekonać, iż takie jest ogólne przekonanie. Przykład wpływa i na ich myśli i na działania. Są niczym owce, które za wiodącym stado baranem pójdą wszędzie i łatwiej im umrzeć niż myśleć. Osobliwe to doprawdy, że powszechność jakiegoś mniemania tak wielkie ma dla nich znaczenie, skoro na sobie samych mogliby zaobserwować, że przyjmuje się opinie tylko mocą przykładu, a bez żadnego ich rozważenia. Tego wszelako nie dostrzegają, gdyż brak im jakiejkolwiek samowiedzy.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2264
Na tej samej zasadzie, gdy szare ułożymy obok czarnego uzna się je za białe; gdy obok białego - za czarne.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2263
Prawda może bowiem wyniknąć z fałszywych przesłanek, aczkolwiek nigdy fałsz nie wyniknie z prawdy.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2262
Prawdziwy honor naruszyć może nie to, czego się doznaje, lecz tylko to, co się czyni, każdemu bowiem może się przytrafić wszystko.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2261
Odnajdywanie obiektywnej prawdy trzeba klarownie oddzielić od sztuki ukazywania twierdzeń jako prawdziwych.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2259
Skąd to się bierze? Z naturalnej marności rodu ludzkiego. Gdyby rzecz miała się inaczej, gdybyśmy z gruntu byli rzetelni, to przy każdej debacie zabiegalibyśmy jedynie o wydobycie na światło dzienne prawdy, zupełnie nie troszcząc się, czy zgadzać się ona będzie z naszymi czy też innych uprzednimi przeświadczeniami, to bowiem nie miałoby żadnego znaczenia albo przynajmniej byłoby kwestią zupełnie uboczną.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2258
Można mieć w istocie rację, a jednak nie mieć jej w oczach postronnych, czy nawet niekiedy w swoich własnych, a dziać się tak będzie w sytuacji, gdy przeciwnik obali mój dowód, co zarazem uznane zostanie za obalenie samego twierdzenia, chociażby na jego popracie były też jakieś inne dowody.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2257
Natura ludzka bowiem niesie to ze sobą, iż kiedy przy wspólnym myśleniu, tzn. przekazywaniu opinii, A. dowiaduje się, iż B. myśli o tym samym przedmiocie co innego niż on, to nie swoje myślenie przede wszystkim skontroluje w poszukiwaniu błędu, lecz założy go w myśli drugiego. Mówiąc inaczej, człowiek z natury swej chce mieć rację.
--- 2009-03-31 ---
Artur Schopenhauer „Erystyka, czyli szuka prowadzenia sporów” (książka) • #2256
Widać jasno, że logika ma pewien aprioryczny, dający się określić bez żadnych empirycznych domieszek przedmiot, a są nim prawa myślenia, poczynań rozumu. Poczynania te podejmuje rozumna istota pozostawiona sobie samej i wolna od przeszkód, myśląca przeto w samotności, gdy nic jej na manowce sprowadzić nie może. Dialektyka natomiast traktowałaby o wspólnym działaniu dwóch rozumnych osób, które myślą razem, a kiedy nie zgadzają się tak, jak dwa wskazujące tę samą godzinę zegary, wtedy dochodzi do dyskusji, czyli duchowej walki.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2255
Nie ma małych komplikacji — są tylko takie, którym nie dano dojrzeć i urosnąć.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2254
Lękliwy stokroć umiera przed śmiercią, mężny kosztuje jej tylko raz jeden.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2253
— Cywilizacja — zadrwił głos. — Macie te swoje telewizory, komputery i ustawy w Kongresie, a wystarczy przymusowa głodówka i już zmieniacie się w stado hien.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2252
Gdy nadchodzi noc, budzą się potwory, a czymże jest głodny człowiek, jeśli nie potworem właśnie? Drapieżnik nastawiony na zaspokojenie własnych potrzeb, do tego nauczony, jak prócz pazurów i zębów wykorzystywać także spryt i intelekt — przerażająca kombinacja cech.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2251
Okrucieństwo plus wielkie ambicje — niebezpieczna mieszanka.
--- 2009-03-31 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca 3. Ochłap sztandaru” (książka) • #2250
Szczątkowa wiedza jest gorsza niż kompletna ignorancja. W przypadku tej drugiej można przeć do przodu nieświadomym konsekwencji i liczyć na fart, który — jak wiadomo — sprzyja głupcom. Gorzej, gdy się wie o zagrożeniu, ale wiadomości kończą się dokładnie na dwukropku za śródtytułem „Sposoby przeciwdziałania”.
--- 2009-03-31 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196