(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (95/196)

<< < 95 > >>
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1652
GILLES Mężczyźni to tchórze, nie chcą widzieć problemów, chcą wierzyć, że wszystko jest dobrze. Kobiety nie odwracają głowy. (...) Kobiety stawiają czoło problemom, ale najczęściej myślą, że to one same stanowią problem, że spadek napięcia w związku wiąże się ze spadkiem ich atrakcyjności, czują się odpowiedzialne, winne, sprowadzają wszystko do siebie.
LISA Mężczyźni grzeszą egoizmem, kobiety egocentryzmem.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1651
LISA Niełatwo jest mieć zaufanie.
GILLES „Mieć” zaufanie. Nigdy się nie „ma” zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. „Darzy się” zaufaniem.
LISA Właśnie z tym mam kłopoty.
GILLES Bo stawiasz się w pozycji widza, sędziego. Oczekujesz czegoś od miłości.
LISA Tak.
GILLES Tymczasem to ona czegoś od ciebie oczekuje. Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1650
GILLES Wolisz historie, które można kontrolować: nie możesz ścierpieć swobody. Tego, że sprawy wymykają ci się z rąk. Że sytuacje cię przerastają. Że uczucia są dla ciebie zbyt silne. Jeśli chce się być pewnym wszystkiego, trzeba się zadowolić krótkimi historiami. Związkami, w których wszystko jest dokładnie wytyczone, które są jasne, przejrzyste, mają początek, środek i koniec, których przebieg znaczą konkretne etapy: pierwszy uśmiech, pierwszy napad szalonego śmiechu, pierwsza noc, pierwsza kłótnia, pierwsze pojednanie, pierwsza nuda, pierwsze nieporozumienie, pierwsze wakacje, pierwsze rozstanie, drugie, trzecie, i w końcu to prawdziwe. Potem wszystko od nowa. Tak samo, tyle że z kim innym. Nazywa się to życiem pełnym przygód, a jest życiem bez przygód, życiem w odcinkach. Nie jest rozsądne długo kochać, kochać bez przerwy to czyste szaleństwo. Rozum nakazuje kochać tak długo, jak to jest przyjemne. Oto miłosny racjonalizm: kochajmy się, dopóki mamy złudzenia, kiedy je stracimy, lepiej się rozstańmy. Gdy tylko ujrzymy przed sobą kogoś rzeczywistego, a nie kogoś, kogo sobie wyobrażamy, rozejdźmy się.
LISA Nie, nie, tego nie chcę.
GILLES Kochać długo, kochać zawsze to wbrew naturze.
LISA Nie.
GILLES Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa, odpoczywać, unosząc się na zmiennych falach zwątpienia, znużenia, spokoju, ale nigdy nie zbaczać z kursu.
LISA Nigdy się nie zniechęcasz?
GILLES Owszem.
LISA I co wtedy?
GILLES Patrzę na ciebie i myślę: czy mimo moich wątpliwości, podejrzeń, niepokoju, znużenia, chciałbym ją stracić? I zaraz nadchodzi odpowiedź. Zawsze ta sama. A z nią odwaga. Kochać to coś irracjonalnego, to niedzisiejsza fantazja, coś, czego nie da się wytłumaczyć, coś, co nie jest praktyczne, coś, co samo w sobie jest swoim jedynym usprawiedliwieniem.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1649
Każdy związek jest domem, do którego klucze znajdują się w rękach mieszkańców. Jeśli zamknie się ich od zewnątrz, dom stanie się więzieniem, a oni więźniami.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1648
Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1647
Utrzymywać związek to kierować miłością własną, nie miłością do partnera.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1646
GILLES (podekscytowany) Czemu kobieta nigdy nie przejawia inicjatywy?
LISA Bo jest wystarczająco sprytna, aby wpoić w mężczyznę przeświadczenie, że to on ma ochotę.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1645
Oto czym jest małżeństwo: stowarzyszeniem zabójców, którzy napadają na innych, zanim rzucą się wzajem na siebie, długą wędrówką do śmierci, gdzie po drodze ściele się trup. Para młodych to para, gdzie partnerzy usiłują się wzajemnie wyeliminować. Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1644
GILLES To bardzo przykre być zmuszonym wierzyć innym, żeby dowiedzieć się, kim się jest.
LISA Każdy przez to przechodzi.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1643
Humor umożliwia powiedzenie prawdy.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1642
GILLES Chociaż sprawiasz wrażenie dobrze przygotowanej do walki. Niewiele kobiet w twoim wieku...
LISA Sęk w tym, że świat nie składa się wyłącznie z kobiet w moim wieku. Kiedy się jest dwudziestolatką, nie zwraca się uwagi na wiek; począwszy od czterdziestki złudzenia pryskają; kobieta uzmysławia sobie, ile ma lat, w chwili kiedy odkrywa, że są młodsze od niej.
--- 2008-05-24 ---
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie” (książka) • #1641
Uważasz, że okruchy to nie brud, bo przecież chleb się je. Niedawno przekonywałeś mnie nawet, że okruchy to łzy wylewane przez chleb, który cierpi, kiedy go kroimy. Rezultat: łóżko i kanapy są zapłakane. Nie wymieniasz przepalonych żarówek pod pretekstem, że trzeba nosić żałobę po świetle, które odeszło.
--- 2008-05-24 ---
„Kowboj z Szanghaju” (film) • #1640
Jestem jak dziki koń — nie można mnie oswoić. Ale jak posypiesz owsa, to przyjdę poskubać.
--- 2008-05-24 ---
„Elizabeth: Złoty wiek” (film) • #1639
Elizabeth: Zwą mnie królową dziewicą. Niezamężna. Nie mam pana. Bezdzietna. Przeznaczone mi rządzić ludźmi. Bóg daje mi siłę, aby sprostać tej potężnej wolności. Jestem waszą królową. Jestem sobą.
--- 2008-05-24 ---
„Elizabeth: Złoty wiek” (film) • #1638
Moi Lordowie, nie potrafię dać wam słów pocieszenia. Ta armada, która na nas płynie niesie na swych pokładach Inkwizycję. Niech Bóg broni, by im się udało. Wówczas nie będzie już wolności w Anglii. Sumienia. Ni myśli. Nie możemy zostać pokonani. Dzwony mają rozbrzmieć w każdym mieście. Rolnicy mają opuścić pola i wziąć broń. Zbiory muszą poczekać. Trzeba wypuścić wszystkich więźniów. Anglia także jest ich krajem.
--- 2008-05-24 ---
„Elizabeth: Złoty wiek” (film) • #1637
Kiedy rozpęta się burza, każdy człek działa zgodnie z własną naturą. Niektórzy są zmożeni strachem. Niektórzy pierzchną. Niektórzy się skrywają. Niektórzy rozpościerają skrzydła niczym orły i szybują w wietrze.
--- 2008-05-24 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196