(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Najnowsze cytaty (97/196)

<< < 97 > >>
Graham Masterton „Studnie piekeł” (książka) • #1619
Nie ma się czemu dziwić, pomyślałem. Nie ma się co dziwić, że ludzie służyli diabłu i szli z nim w układy. Nie ma się co dziwić, że oddawali cześć złowrogim bóstwom żyjącym w podwodnych górach Atlantydy. Zawsze przychodzi chwila żalu, chwila rozpaczy, gdy się pożąda kogoś, kto na zawsze pozostanie dla człowieka niedostępny.
--- 2008-05-14 ---
Graham Masterton „Studnie piekeł” (książka) • #1618
— Nie wyobrażam sobie, co ta góra mięsa mogłaby ci dać, czego ja nie mógłbym ofiarować. Oczywiście poza pięćdziesięcioma funtami rozrośniętych mięśni.
— Może mnie właśnie pociągają rozrośnięte mięśnie. W końcu wielu mężczyzn pociąga rozrośnięta tkanka tłuszczowa piersi.
--- 2008-05-14 ---
Graham Masterton „Studnie piekeł” (książka) • #1617
Zazdrość to najbardziej niszczące z uczuć. Niszczy nie tylko tych, którzy ją odczuwają, ale również tych, których dotyczy.
--- 2008-05-14 ---
Graham Masterton „Studnie piekeł” (książka) • #1616
Ludzie bardziej niż odkrycia, że ktoś znajomy właśnie umarł, boją się stwierdzić, że ktoś martwy właśnie ożył.
--- 2008-05-14 ---
„Lot skazańców” (film) • #1615
A gdybym ci powiedział, że szaleńcem jest facet, który pracuje 50 godzin tygodniowo przez 50 lat, a potem jest zwolniony? W domu starców ma nadzieję, że umrze zanim będzie miał kłopoty z dotarciem do łazienki na czas. Czy to nie jest szaleństwem?
--- 2008-05-14 ---
Juan José Millás „Porządek alfabetyczny” (książka) • #1614
Zawsze panicznie bałem się zostać sierotą. Ale teraz zdałem sobie sprawę, że prócz rzeczy pożytecznych rodzice dają ci coś więcej i kiedy odchodzą, stajesz się sierotą, czy masz dziewięć, czy dziewięćdziesiąt lat.
--- 2008-05-06 ---
Juan José Millás „Porządek alfabetyczny” (książka) • #1613
Dostrzegłem również, że większość osób, uśmiechając się, demonstrowała zęby, i chociaż widziałem w życiu tysiące zębów, teraz wydawały mi się nowym narzędziem, o niezwykłej precyzji, bo nie tylko służyły do gryzienia i przeżuwania kromki chleba, ale także do podobania się.
--- 2008-05-06 ---
Juan José Millás „Porządek alfabetyczny” (książka) • #1612
Nie pojmowałem jednak, czemu, skoro encyklopedia jest modelem porządku, rzeczywistość nie zawsze zachowuje porządek alfabetyczny. Na przykład jeden poprzedzało dwa, chodziaż J zajmowało dalsze miejsce w abecadle. A poza tym jedliśmy śniadanie przed obiadem i siadaliśmy do obiadu przed kolacją, gdy tymczasem, zgodnie z porządkiem alfabetycznym, powinniśmy zacząć dzień od kolacji, następnie zjeść obiad i zakończyć pożywnym śniadaniem.
--- 2008-05-06 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca” (książka) • #1611
W końcu interesy to nie tylko zaspokajanie podaży, ale też wzbudzanie popytu.
--- 2008-05-06 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca” (książka) • #1610
Jak mawiają, chcieć to szukać sposobu.
--- 2008-05-06 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca” (książka) • #1609
Zawsze uważałem, że wystarczy setka uzbrojonych ludzi i jedna mądra głowa, a można zawojować świat.
--- 2008-05-06 ---
Jakub Ćwiek „Kłamca” (książka) • #1608
Jeśli możesz — brzmiała pierwsza zasada negocjacji — poczekaj z pierwszym słowem, aż spojrzysz rozmówcy w oczy.
--- 2008-05-06 ---
„Dziwne dni” (film) • #1607
Paranoja to tylko rzeczywistość w dokładniejszej skali.
--- 2008-04-08 ---
„Dziwne dni” (film) • #1606
— Jeśli czytaliście Biblie, to wiecie, że nie będzie następnego tysiąclecia. To nasze ostatnie dni, tak jak napisano.
— Ostatnie dni? Apokalipsa, sąd boży?
— Spójrzcie na te wszystkie znaki. Mamy wojny i pogłoski o wojnach.
— Tak tylko chciałbym wiedzieć, ile czasu nam jeszcze zostało... Kiedy dokładnie nastąpi sąd boży? O północy w nowy rok?
— Zgadza się.
— A więc to będzie północ według czasu L.A. czy czasu wschodniego, czy czego? W jakiej strefie czasowej mieszka Bóg?
--- 2008-04-08 ---
John Battelle „Szukaj. Jak Google i konkurencja wywołali biznesową i kulturową rewolucję” (książka) • #1605
Pisze się w samotności, ale samemu stworzyć książki nie sposób.
--- 2008-04-08 ---
John Battelle „Szukaj. Jak Google i konkurencja wywołali biznesową i kulturową rewolucję” (książka) • #1604
Jak to jest, zastanawiałem się, stać się nieśmiertelnym poprzez słowa odciśnięte w glinie, czy też tak jak w tym przypadku, poprzez słowa uformowane w bity i przesłane siecią WWW? Czyż nie tego pragnie każdy człowiek? Czyż nie to wybrał Odyseusz, nie przyjmując od Kalipso anonimowej nieśmiertelności? Umrzeć, ale utrwalić swe imię? I czy wyszukiwanie nie oferuje takiego właśnie nieśmiertelnego odcisku, czy w indeksach Google i innych wyszukiwarek nie ma czasem współczesnych odpowiedników wykuwania naszych historii na kamieniu? Myślę, że każdy, kto kiedykolwiek wpisał swoje własne nazwisko do wyszukiwarki i z niecierpliwością oczekiwał wyników, odpowie na to pytanie twierdząco.
--- 2008-04-08 ---

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196