(Nie)znane słowa (nie)znanych osób...

Zraniony pasterz (1/3) (książka) - cytaty

Strona:

123

Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #968
Ale to nie ja wybrałam życie! To nie ja powiedziałam: „Chcę się urodzić!” A więc dlaczego? Dlaczego mimo wszystko żyję?
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #967
— Ale po co to wszystko! Kropla wody w oceanie nędzy!
— Nie! Iskra! Wystarczy, aby wybuchł pożar!
Zacząłem wspominać zeszłoroczne lato — ani janowiec, ani lawenda nie zakwitły. Pożar wszystko spopielił. W czarnej trawie pozostały tylko białe kamienie. Jednak, to dziwne, ogień ujawnił wszystkie ścieżki, od dawna zatarte... Jak odnaleźć zagubione ścieżki serca? Po co je odnaleźć? Czy potrzebny jest ogień? jaki ogień?
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #966
— Żyć, co to znaczy?
— Być pijanym miłością.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #965
To nieprawda! Nie urodziłeś się, żeby przegrać! Ale by życie w tobie zwyciężało wszelką śmierć. Urodziłeś się, aby żyć, żyć, żyć!
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #964
Masz tyle lat co twoje serce.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #963
Kochać, czy to nie znaczy być zależnym?
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #962
Ot, różne doświadczenia... wszystko wiedzieć! wszystko móc! I oto już nic nie wiedziałem... ani o sobie, ani o świecie. Rozwierała się otchłań. Ocierałem się o przepaści. Nosiłem je w sobie.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #961
Materia i duch. Ciało i dusza. Widzialne i niewidzialne. Ziemia i Niebo... To nie dwa światy zestawione ze sobą lub przeciwstawne sobie, ocierające się o siebie lub wykluczające się. TO DWIE RZECZYWISTOŚCI TEGO SAMEGO ŚWIATA, tak jak twoje ciało i twoje serce: nie dwie rozdzielone i walczące ze sobą osoby, lecz dwie nierozłączne części ciebie samego. Nie jak strony lewa i prawa, lecz jedno wewnątrz drugiego. Życie wewnętrzne jest wnętrzem życia.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #960
Doświadczenie duchowe jest jak atmosfera: nie widzisz jej, lecz gdyby nie ona, co byś zobaczył? Udusiłbyś się.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #959
Jest ktoś, kto cię kocha. Nawet, jeśli o tym nie wiesz.
--- 2007-05-21 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #911
Gdyby ludzie wiedzieli, jakich horyzontów się pozbawiają, wpatrując się nieustannie w chodniki!
--- 2007-05-14 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #910
Widzisz, po przejściu ciężkiej operacji, jest się nadal słabym. Trzeba długiej rekonwalescencji. Dopiero po zasadniczej kuracji poważnie chorzy odnajdują radość najprostszych rzeczy: ubierać się samemu, stać bez zawrotów głowy, zrobić parę kroków na dwór, patrzeć w niebo, zerwać kwiat, zobaczyć uśmiech słońca, poczuć łagodny powiew wiatru i po prostu oddychać: tak wiele darów, do których nie miało się prawa.
--- 2007-05-14 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #909
Nastrój dobrze swoje serce, zanim się zgodzisz zestroić z kimś swoje ciało. By dwa życia były symfonią.
--- 2007-05-14 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #908
— Nie przejmuj się. Mam zamiar zrobić skrobankę. Nie chcę tego bachora! Popsuje mi młodość. Nie mogłabym przez niego nigdzie się ruszyć. Nie mówiąc już o reakcji rodziny. A poza tym taki dzieciak cholernie dużo kosztuje!
— Och! Błagam cię, zachowaj go! Z miłości! Z miłości do samej siebie! Z miłości do mnie! Zanim to zrobisz z miłości do niego. A wkrótce z miłości do tego, od którego go otrzymałaś.
— Do Marka?
— Do Boga, który w tej właśnie chwili daje mu żyć! I który tobie, Sylwio, pozwala dawać życie. Nawet, jeśli nie przyszedł tak, jak Bóg tego pragnie, nie odrzucaj go: od Niego go otrzymujesz!
— Ale ja nie chcę tego bachora!
— Ale to dziecko, ono chce ciebie!
— Nie kocham go!
— Ty jeszcze nie... ale ono... jego serce już bije dla ciebie, i to do szaleństwa!
— Nie jest mi potrzebny!
— Ty jemu jesteś niezbędna!
— Mam to gdzieś!
— Wszystko co dotyczy ciebie już go obchodzi.
— Ale to tylko embrion!
— Już ktoś. Nie ma drugiego takiego jak on!
— To zupełne nic!
— Już słyszy, odczuwa, myśli i kocha — po prostu żyje! Jak ty i ja! Zwróć się do niego „ty”, zamiast go zabijać. Zwróć się do niego jak do takiego jak ty stworzenia, bo poza tobą nie ma schronienia. Powiedz mu: „Do ciebie należy królowanie”, a wtedy twój zamęt ustanie.
— ...
— Jest częścią ciebie. Nie możesz już być bez niego ani on bez ciebie: to byłaby amputacja!
— Nie! banalne wyrwanie zęba!
— Bolesne włamanie do serca.
— Włamanie?
— Nie pozwól, by zadano gwałt twemu sercu! Zadać gwałt twemu sercu, to złamać Serce Boga.
— Co to obchodzi Boga!
— Twój mały już Go poznał. Już liczy na Niego, tak bardzo, jak sam się liczy dla Niego.
— Wpierw spowodowałaś spięcie miłości, nie wyłączaj teraz prądu życia...
--- 2007-05-14 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #907
Wciąż cię kocham. Ale inaczej. Nie chcę cię już posiadać, ale ochraniać.
--- 2007-05-14 ---
Daniel Ange „Zraniony pasterz” (książka) • #906
Chciałbym cię wszędzie zaprowadzić. Do szpitali psychiatrycznych. Większość choruje tam po prostu dlatego, że nie jest kochana.
--- 2007-05-14 ---
Strona:

123

« „Jak żyć z wyrachowanym kotem” (książka)  •  „Paragraf 22” (książka) »